World Photography Day: my favourite photos

Today we’re celebrating World Photography Day and I thought it’s a good day to share some of my favourite photos here.

To me there’s something magical in taking pictures: the idea of capturing moments, emotions, places and making them immortal.

I love taking pictures but must admit that learning photography seems like a neverending journey for me: the more I learn about it, the more difficult it gets!

Below some of my favourite photos, enjoy!

***

Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Fotografii, myślę więc, że to dobry moment, by zebrać i podzielić się na blogu jednymi z moich ulubionych zdjęć.

W fotografowaniu jest coś magicznego: uchwycenie chwili, emocji, miejsca, które dzięki zdjęciu staną się nieśmiertelne.

Uwielbiam robić zdjęcia, ale muszę też przyznać, że zgłębianie tajników fotografii jest dla mnie niekończącą się przygodą; im więcej się uczę, tym jest trudniej!

Poniżej niektóre z moich ulubionych zdjęć:

03

Barcelona

02

Geysir

03

Gibraltar

03

Westfjords

13

Reykjavik

06

Hverir

07

A village in central Cuba

08

Poznań

09

Edinburgh

001

Como

12

Látrabjarg

2227

Jökulsárlón

002

Dublin

02

Tangier

DSC_0962

Poznań

Westfjords

Before leaving Iceland I managed to go once again to the beautiful Westfjords. This time it was a weekend trip to the Southern part of this picturesque area. The weather was surprisingly good: sunny and not windy at all.

Apart from visiting many beautiful places, I also found three natural hot pots there (unfortunately due to very little time I only soaked in one) and took a ferry to Snaefellsness on the way back. Sunset seen from the ferry was truly amazing!

Once again Westfjords proved to be a lovely place and a must see in Iceland. That’s exactly where you can experience the real Iceland with its tiny fishing villages, cute colorful houses and breathtaking landscapes.

Have a look at some of the pictures taken during my trip 🙂

__________________________________________________________

Udało mi się jeszcze raz udać do przepięknych Fiordów Zachodnich. Tym razem była to weekendowa wyprawa do południowej części Vestfirðir. Pogoda na szczęście dopisała: było słonecznie i bezwietrznie (co na Islandii nie zdarza się często).

Poza zwiedzaniem i podziwianiem wielu urokliwych miejsc, udało mi się także znaleźć trzy naturalne gorące źródła (niestety ze względu na mało czasu udało mi się wykąpać tylko w jednym), a w drodze powrotnej zaliczyć podróż promem do Półwyspu Snaefellsness. Zachód słońca na wodzie był naprawdę piękny!

Raz jeszcze Fiordy Zachodnie okazały się być wspaniałym miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić będąc na dalekiej północy. To właśnie tam można doświadczyć prawdziwej Islandii: małe rybackie wioski, urocze kolorowe domki i zapierające dech w piersiach widoki.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć, które zrobiłam podczas wyprawy do Fiodów Zachodnich 🙂

DSC_0551

Arnarfjörður

DSC_0557

DSC_0558

DSC_0561

DSC_0570

DSC_0575

Dynjandi

DSC_0590

DSC_0591

DSC_0599

DSC_0600

DSC_0608

DSC_0630

DSC_0649

DSC_0518

DSC_0655

DSC_0664

DSC_0669

DSC_0687

Patreksfjordur

DSC_0688

Rauðisandur

DSC_0699

DSC_0711

DSC_0719

DSC_0720

DSC_0741

DSC_0746

DSC_0770

Flatey

DSC_0777

Stykkishólmur

DSC_0782

Road Trip to the Westfjords #2

I started the second day of my trip to the Westfjords in Tálknafjörður and then headed North. The plan was to drive along the fjords up to Ísafjörður and then go back to Reykjavik. I drove more than 600 km and each kilometer was a wonderful experience.

I think that the road trip to the Westfjords was one of my best adventures in Iceland. The Westfjords are so remote that it feels like the end of the world. A beautiful one though.

Below some pictures taken during the second day of the trip.

____________________________________________________________________
Drugi dzień w Fiordach Zachodnich zaczęłam w Tálknafjörður, skąd udałam się na północ do Ísafjörður drogą wiodącą wzdłuż fiordów i następnie wróciłam do Reykjaviku. Ponad 600 przejechanych kilometrów, a każdy z nich był wspaniałym doświadczeniem.

Wyprawa do Fiordów Zachodnich była jedną z moich najlepszych przygód na Islandii. Ten region jest tak odległy od wszystkiego, że wydaje się końcem świata. Przepięknym końcem świata.

Poniżej kilka zdjęć zrobionych podczas drugiego dnia wyprawy.

DSC_0304

DSC_0315

DSC_0318

DSC_0325

DSC_0333

DSC_0334

DSC_0345

DSC_0348

DSC_0351

DSC_0354

DSC_0356

DSC_0360

DSC_0364

DSC_0366

DSC_0374

DSC_0386

DSC_0394

DSC_0403

DSC_0409

DSC_0415

DSC_0423
Poniżej kilka zdjęć zrobionych podczas drugiego dnia wyprawy.

Road Trip to the Westfjords #1

The Westfjords (Vestfirðir) region is considered one of the most breathtakingly beautiful places in Iceland. The Lonely Planet guide book has rated the region as one of the Top 10 places to visit in 2011.

The Westfjords are also Iceland’s most sparsely populated area and the nature there is untouched.

Since I probably won’t get to lead a workcamp there, I decided to go on a road trip: almost 1200 km in two days in order to explore the beautiful Westfjords.
Fiordy Zachodnie (Vestfirðir) są uważane za jedno z najpiękniejszych miejsc na Islandii. Przewodnik Lonely Planet umieścił ten region na liście Top 10 miejsc, które warto odwiedzić w 2011.

Fjordy Zachodnie są także najrzadziej zaludnioną częścią Islandii, a ich natura jest niemal wolna od ingerencji człowieka.

Prawdopodobnie nie pojadę na żaden workcamp w tym miejscu, postanowiłam więc udać się tam na własną rękę: prawie 1200km do przejechania w dwa dni, by zobaczyć jak najwięcej w pięknych Vestfirðir.

01

02
I headed North and after 2-3 hours of driving got to the first fjord.

Azymut na północ i po 2-3 godzinach jazdy dotarłam do pierwszego fiordu.

03

Be careful with these birds, they really attack people! 🙂

Uwaga na te ptaki, wyglądają niepozornie, a atakują ludzi! 🙂

04

Finally got to Flókalundur by the Vatnsfjörður fjord.

Ciąg dalszy jazdy i wreszcie dotarłam do Flókalundur nad fiordem Vatnsfjörður.

05

06

07

08

And then kept on driving in the beautiful mountains.

Jazda poprzez przepiękne góry.

09

And finally I got to Látrabjarg, the westernmost point in Iceland – and indeed Europe. It is 441 m high and spans 14 km making it the island’s largest coastal cliff. It is also known because of its rich birdlife: the cliffs are home to millions of birds, including puffins. After two months and a half spent in Iceland I managed to see these cute birds!

I wreszcie dotarłam do Látrabjarg, najbardziej wysuniętego na Zachód miejsca na Islandii – i zarazem w Europie. Miejsce to jest wysokie na 441 m i rozciąga się na 14 km co czyni je największym przybrzeżnym klifem Islandii. Látrabjarg jest także znany ze względu na ptaki, które można tam spotkać: na klifach mieszka ich mnóstwo, a wśród różnych gatunków można znaleźć także maskonury. Po dwóch i pół miesiąca spędzonych na Islandii w końcu udało mi się zobaczyć te kolorowe ptaki!

10

11

12

13

14

My last stop during that day was the town of Tálknafjörður where I stayed for the night.

Moim ostatnim przystankiem tego dnia było miasteczko Tálknafjörður, gdzie spędziłam noc.

15

16