Bikes, hippies, Vikings: Copenhagen

The trip to Copenhagen was totally spontanious – I only booked my flights one week in advance. Luckily it’s September now and many good deals can be found – so flights weren’t expensive. Unfortunately I cannot say the same about the whole stay in Copenhagen as – just like the rest of Scandinavia – it’s definitely not a cheap place. Still, long weekend there was definitely worth it. In today’s post you’ll find my impressions, tips and tricks and many photos from the Danish capital.

Wyprawa do Kopenhagi była całkiem spontaniczna – zarezerwowałam loty jedynie tydzień wcześniej. Na szczęście mamy wrzesień i da się znaleźć naprawdę dobre opcje – loty nie były więc drogie. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o całym pobycie w Kopenhadze, bo – tak jak i cała Skandynawia – nie jest to tanie miejsce. Ale i tak warto było spędzić tam długi weekend. W dzisiejszym wpisie dzielę się moimi wrażeniami, wskazówkami oraz mnóstwem zdjęć z duńskiej stolicy.

DSC_0447

Bicycle city

Bikes all around Copenhagen: at any time and weather – that’s what impressed me most there! Very few places in the world prioritise bike-friendly innovation as much as Copenhagen does, where the city has invested 150 million US dollars in cycling infrastructure and facilities over the past decade (source). Apparently 62 percent of locals ride a bike daily to work or education in the city while just nine percent drive – that’s why there are very few cars in the streets of Copenhagen. Great example that I hope many cities will follow! 🙂

Rowerowe miasto

Rowery, rowery wszędzie w Kopenhadze: o każdej porze i w każdej pogodzie – to zrobiło na mnie największe wrażenie! Bardzo niewiele miejsc na świecie stawia na innowacje pod kątem rowerów tak bardzo jak Kopenhaga, w której w ciągu ostatniej dekady zainwestowano 150 milionów dolarów na infrastrukturę i obiekty dla rowerów (źródło). Nic więc dziwnego, że 62% mieszkańców miasta jeździ na co dzień do pracy czy szkoły rowerem, a samochód wybiera zaledwie 9% – dlatego też na ulicach Kopenhagi jest naprawdę niewiele samochodów. Świetny przykład dla innych miast! 🙂

DSC_0369DSC_0396

Nyhavn

Nyhavn Waterfront is probably the most distinctive place in Copenhagen. It was built in 17th century and nowadays it’s one of the most vibrant places in the city. The colourful buildings around the waterfront look really amazing especially when the weather is good!

Nyhavn

Nadbrzeże Nyhavn to chyba najbardziej charakterystyczne miejsce w Kopenhadze. Zostało ono zbudowane w XVII w. i jest to dziś jedno z najżywszych miejsc w tym mieście. Kolorowe budynki wokół nabrzeża wyglądają wspaniale, zwłaszcza w pięknej, słonecznej aurze!

DSC_0455DSC_0460DSC_0464DSC_0492DSC_0495DSC_0501

Christiania

Freetown Christiania is another well known part of Copenhagen and one of Denmark’s most popular tourist attractions. It is an autonomous anarchist district founded in 1971. Since its creation is has been quite controversial, especially because of to the permanent stalls along Pusher Street—or ‘The Green Light District’ that sell all types of cannabis (illegal elsewhere in Denmark). Now apparently the police is in place to disallow the trade and use of hard drugs.

In Freetown Christiania you can find 3 groups of people: high residents of the district, drug dealers and – the biggest group – tourists. You can take photos anywhere except Pusher Street. Apart drugs, Christiania is also full of graffiti and murals as well as of little shops selling hippie souvenirs. To me the place looked rather sad and creepy despite colourful street art and definitely not a hippy paradise.

Christiania

Wolne Miasto Christiania to kolejna znana część Kopenhagi i jedna z najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych Danii. To autonomiczne, anarchistyczne osiedle utworzone w 1971. Od samego początku było ono dość kontrowersyjne, głównie ze względu na ciągłą obecność targowiska na Pusher Street, czyli tak zwanej “Dzielnicy Zielonych Latarni”, na którym są sprzedawane wszystkie typy marihuany (nielegalnej w innych częściach Danii). Obecne ponoć policja pilnuje, by handel i używanie twardych narkotyków nie miało tam miejsca.

W Wolnym Mieście Christiania są zazwyczaj trzy grupy ludzi: naćpani mieszkańcy osiedla, dilerzy narkotyków i – przede wszystkim – turyści. Niemal wszędzie (poza Pusher Street) można robić zdjęcia. Christiania jest także pełna graffiti i murali, są tam także sklepiki, w których kupić można hippisowskie pamiątki. W moim odczuciu to miejsce wygląda raczej smutno i przerażająco pomimo kolorowej sztuki ulicznej – zdecydowanie nie jest to hippisowski raj.

DSC_0507DSC_051220180922_11221120180922_112328

Rosenborg

Rosenborg is a Renaissance castle that looks really beautiful especially on sunny days! It is located in a park in central Copenhagen. Rosenborg is open to the public for tours and houses a museum exhibiting the Royal Collections from the late 16th century to the 19th century.

Rosenborg

Rosenborg to renesansowy zamek, który wygląda wyjątkowo pięknie w słonecznej aurze! Znajduje się w parku nieopodal centrum Kopenhagi. Rosenborg jest otwarty dla turystów oraz mieści muzeum, w którym obejrzeć można królewską kolekcję z od XVI w. do XIX w.

DSC_0575

The Little Mermaid

Unveiled on 23 August 1913, The Little Mermaid was a gift from Danish brewer Carl Jacobsen (son of the founder of Carlsberg) to the City of Copenhagen. The statue was inspired by Hans Christian Andersen’s fairy tale. Apparently Jacobsen fell in love with the character after watching a ballet performance based on the fairy tale.

The little mermaid has several times been the victim of vandalism. Twice she has lost her head, once the arm was sawn off, and several times she has had paint poured on her – but every time she is rescued and restored 🙂

Mała Syrenka

Odsłonięty w 23 sierpnia 1913 r., pomnik Małej Syrenki był prezentem dla miasta Kopenhagi od duńskiego piwowara Carla Jakobsena (syna założyciela Carlsberga). Pomnik ten był zainspirowany przez baśń Hansa Christiana Andersena. Ponoć Jakobsen zakochał się w postaci syrenki po obejrzeniu  baletu zainspirowanego baśnią.

Mała Syrenka była kilkukrotnie ofiarą wandalizmu. Dwa razy odcięto jej głowę, raz rękę, a także kilka razy wylano na nią farbę – za każdym razem była jednak uratowana i odnowiona 🙂

DSC_0551DSC_0554

Valkyrie

And another woman of Copenhagen: Valkyrie – Norse mythology figure. This popular statue is located in Churchill Park.

Walkiria

I jeszcze jedna kobieta Kopenhagi: Walkiria – postać z mitologii nordyckiej. Ten znany posąg znajduje się w Parku Churchilla.

DSC_0565

And few more snaps from Copenhagen 🙂

I jeszcze kilka zdjęć z Kopenhagi 🙂 

Bike trip to Karlskrona and Blekinge

May is here, the weather’s great so it’s the perfect time to enjoy outside activities, also when travelling. Last week I headed to Sweden for a long planned one day (short but intense) bike trip.

I headed to Karlskrona, the capital of Blekinge County. The region is often called Sveriges trädgård – Garden of Sweden because of its forests and scenic landscape. No wonder that organised bike trips in this region take place several times during the summer season. Have a look at the article to find out how to organise the trip and what to see in Karlskrona and its surroundings.

Przyszedł już maj, a wraz z nim piękna pogoda, więc idealny czas na spędzanie czasu na świeżym powietrzu, także w trakcie podróży. W zeszłym tygodniu udałam się na bardzo wyczekiwaną, jednodniową (acz intensywną) wyprawę rowerową do Szwecji.

Celem podróży była Karlskrona, stolica hrabstwa Blekinge. Region ten jest często zwany Sveriges trädgård, czyli szwedzkim ogrodem ze względu na obecne tam lasy i piękne krajobrazy. Nic dziwnego, że często są tam organizowane wyprawy rowerowe. Zapraszam do lektury artykułu – dowiecie się w nim jak przygotować taką wycieczkę oraz co zobaczyć w Karlskronie i okolicach.

DSC_0152

The first thing that comes to my mind when thinking about Sweden are some memories from my very first trips abroad. Almost 18 years ago I headed to Sweden for the first time and since then I think of this country as of a magical land of my childhood travels.

When I learnt about one day bike trips to Blekinge I knew I would like to go there straight away. The trip had been planned for a long time and I was very excited when the departure day finally arrived. The ferry left from Gdynia and the voyage treated me to a beautiful sunset at the sea.

Na myśl o Szwecji przychodzą mi od razu do głowy wspomnienia z moich pierwszych zagranicznych wycieczek. Niemal 18 lat temu udałam się do Szwecji po raz pierwszy i od wtedy kraj ten jest magiczną krainą dziecięcych wypraw.

Kiedy dowiedziałam się o wycieczkach rowerowych do Blekinge, od razu wiedziałam, że będę chciała tam pojechać. A skoro wyprawa była od dawna planowana, to wypłynięcie było bardzo wyczekiwane i pełne emocji. Prom wypłynął z Gdyni, a pierwsze godziny rejsu podarowały podróżnym okazję do podziwiania pięknego zachodu słońca z morza.

DSC_0072

The next day in the morning the ferry arrived to Karlskrona. The plan for the day was a 60 km bike trip to the West of Blekinge and then swinging by the town of Karlskrona on the way back. All together over 70 km which was a great way to see the rural part of Blekinge, do some sport and find spots for nice photos. There were several other routes to choose: from 35 km to 125 km. All the routes are very clearly marked so I could just enjoy the trip without stressing out I would get lost.

Następnego dnia rano dotarliśmy do Karlskrony. Plan był następujący: 60 km na rowerze do zachodniej części Blekinge, a następnie zahaczenie o samą Karlskronę w drodze powrotnej. Łącznie ponad 70 km – idealnie, by zobaczyć wiejską część Blekinge, spędzić na sportowo dzień i znaleźć miejsca do robienia zdjęć. Można było wybrać spośród kilku tras, najkrótsza liczy 35 km, a najdłuższa 125 km, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Trasy były bardzo dobrze oznaczone, więc można było po prostu cieszyć się jazdą, a nie stresować szukaniem drogi.

DSC_0163

Our route led us through Blekinge countryside and tiny islands close to a Viking cementary, old churches and a 19th century fortress. The region is full of elderberry trees and they were blooming last week which made the route even more picturesque!

Nasza trasa wiodła przez wioski Blekinge i liczne wysepki, a po drodzę minęliśmy cmentarzysko Wikingów, stare kościoły oraz fortecę z XIX w. W tej części Szwecji jest wyjątkowo dużo bzów, a tydzień temu właśnie przepięknie kwitły!

DSC_0226

On the way back to the ferry I decided to swing by the centre of Karlskrona. It’s a small yet cute town that has been has been a UNESCO World Heritage Site since 1998. What I liked the most there is its oldest part – Björkholmen district. It is full of tiny, colourful house. It feels like time passes more slowly there and the place looks like a Scandinavian fairytale.

W drodze powrotnej zdecydowałam się zahaczyć o centrum Karlskrony. To małe, acz przyjemne miasto, które od 1998 roku jest na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Najbardziej spodobała mi się tam najstarsza część miasta: Björkholmen. Znajdują się w niej przeurocze małe, kolorowe domki i można wręcz odnieść wrażenie, że czas płynie tam wolniej, a całe miejsce wygląda jak skandynawska bajka.

DSC_0253DSC_0259DSC_0276DSC_0278DSC_0282DSC_0284DSC_0290

Water, water everywhere in and around Karlskrona. No wonder everyone owns a boat here! Fun fact: Karlskrona is often called “Venice of the North”.

Woda, woda wszędzie dookoła i w Karlskronie. Nic dziwnego, że niemal każdy ma tutaj łódź. I ciekawostka: Karlskrona jest często nazywana “Wenecją Północy”.

DSC_0247

Below you can see Stortorget- the main square of Karlskrona and an important social life place. Around the square there are many cafes, restaurants and hotels. Right in the centre of the square there is a statue of King Charles XI who founded the city. Sorry for a bad quality photo but the light didn’t let me take a better one 😦

Poniżej możecie zobaczyć Stortorget- główny plac Karlskrony oraz ważne centrum życia społecznego. Wokół placu znajdziemy wiele kawiarni, restauracji i hoteli, natomiast na samym środku znajduje się pomnik Króla Karola XI, który założył miasto. Przepraszam za słabą jakość zdjęcia, ale niestety nie udało mi się zrobić lepszych ze względu na światło 😦

DSC_0238

I think that Karlskrona – and actually the whole Blekinge region – has no extraordinary highlights but it’s its atmosphere and general impression that are very nice. That’s why in my opinion the best way to visit the area is just walking and biking around, stopping for a coffee in a local cafe and chill by the water – just like the locals do!

Below you can find some more photos – I did my best to capture the atmosphere of Karlskrona and its surroundings!

Myślę, że Karlskrona – i zresztą cały region Blekinge – nie ma jakichś niesamowitych atrakcji, a to, co urzeka turystów, to atmosfera i ogólne wrażenie, jakie wywiera na nas miasto/hrabstwo. Dlatego też moim zdaniem najlepiej postawić na zwiedzanie pieszo i rowerami, zatrzymać się na kawę w miejscowej kawiarence oraz zrelaksować się nad wodą – dokładnie tak, jak robią to tubylcy!

Poniżej jeszcze kilka zdjęć – starałam się, by ująć w nich atmosferę Karlskrony i okolic!

DSC_0234DSC_0236xxxxxxxxxxxyyyyyyyyyyz1z2z3