World Photography Day: my favourite photos

Today we’re celebrating World Photography Day and I thought it’s a good day to share some of my favourite photos here.

To me there’s something magical in taking pictures: the idea of capturing moments, emotions, places and making them immortal.

I love taking pictures but must admit that learning photography seems like a neverending journey for me: the more I learn about it, the more difficult it gets!

Below some of my favourite photos, enjoy!

***

Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Fotografii, myślę więc, że to dobry moment, by zebrać i podzielić się na blogu jednymi z moich ulubionych zdjęć.

W fotografowaniu jest coś magicznego: uchwycenie chwili, emocji, miejsca, które dzięki zdjęciu staną się nieśmiertelne.

Uwielbiam robić zdjęcia, ale muszę też przyznać, że zgłębianie tajników fotografii jest dla mnie niekończącą się przygodą; im więcej się uczę, tym jest trudniej!

Poniżej niektóre z moich ulubionych zdjęć:

03

Barcelona

02

Geysir

03

Gibraltar

03

Westfjords

13

Reykjavik

06

Hverir

07

A village in central Cuba

08

Poznań

09

Edinburgh

001

Como

12

Látrabjarg

2227

Jökulsárlón

002

Dublin

02

Tangier

DSC_0962

Poznań

Road Trip to the Westfjords #1

The Westfjords (Vestfirðir) region is considered one of the most breathtakingly beautiful places in Iceland. The Lonely Planet guide book has rated the region as one of the Top 10 places to visit in 2011.

The Westfjords are also Iceland’s most sparsely populated area and the nature there is untouched.

Since I probably won’t get to lead a workcamp there, I decided to go on a road trip: almost 1200 km in two days in order to explore the beautiful Westfjords.
Fiordy Zachodnie (Vestfirðir) są uważane za jedno z najpiękniejszych miejsc na Islandii. Przewodnik Lonely Planet umieścił ten region na liście Top 10 miejsc, które warto odwiedzić w 2011.

Fjordy Zachodnie są także najrzadziej zaludnioną częścią Islandii, a ich natura jest niemal wolna od ingerencji człowieka.

Prawdopodobnie nie pojadę na żaden workcamp w tym miejscu, postanowiłam więc udać się tam na własną rękę: prawie 1200km do przejechania w dwa dni, by zobaczyć jak najwięcej w pięknych Vestfirðir.

01

02
I headed North and after 2-3 hours of driving got to the first fjord.

Azymut na północ i po 2-3 godzinach jazdy dotarłam do pierwszego fiordu.

03

Be careful with these birds, they really attack people! 🙂

Uwaga na te ptaki, wyglądają niepozornie, a atakują ludzi! 🙂

04

Finally got to Flókalundur by the Vatnsfjörður fjord.

Ciąg dalszy jazdy i wreszcie dotarłam do Flókalundur nad fiordem Vatnsfjörður.

05

06

07

08

And then kept on driving in the beautiful mountains.

Jazda poprzez przepiękne góry.

09

And finally I got to Látrabjarg, the westernmost point in Iceland – and indeed Europe. It is 441 m high and spans 14 km making it the island’s largest coastal cliff. It is also known because of its rich birdlife: the cliffs are home to millions of birds, including puffins. After two months and a half spent in Iceland I managed to see these cute birds!

I wreszcie dotarłam do Látrabjarg, najbardziej wysuniętego na Zachód miejsca na Islandii – i zarazem w Europie. Miejsce to jest wysokie na 441 m i rozciąga się na 14 km co czyni je największym przybrzeżnym klifem Islandii. Látrabjarg jest także znany ze względu na ptaki, które można tam spotkać: na klifach mieszka ich mnóstwo, a wśród różnych gatunków można znaleźć także maskonury. Po dwóch i pół miesiąca spędzonych na Islandii w końcu udało mi się zobaczyć te kolorowe ptaki!

10

11

12

13

14

My last stop during that day was the town of Tálknafjörður where I stayed for the night.

Moim ostatnim przystankiem tego dnia było miasteczko Tálknafjörður, gdzie spędziłam noc.

15

16