Ischia – Capri’s lesser known neighbour

I’m sure all of you have heard of Capri – an island located in Bay of Naples, famed for its rugged landscape, upscale hotels and luxury shopping. Not many know (or have been to) Capri’s neighbour: Ischia, which is more affordable and well worth the trip.

Jestem pewna, że wszyscy słyszeliście o Capri – wyspie położonej w Zatoce Neapolitańskiej, słynącej z wyrazistego krajobrazu, ekskluzywnych hoteli i luksusowych sklepów. Niewielu natomiast kojarzy (bądź było) sąsiadkę Capri: Ischię, która jest dużo tańsza i warta poznania.

Ischia is a volcanic island which is home to over 100 thermal springs, nice beaches, and picturesque landscapes and villages. You can get there by ferry from Naples. The island itself isn’t big (its area is a bit more than 45km²) and is very well served by buses that run frequently (I know, that’s not always the case in Italy 🙂 ) or you can rent a scooter to move around it. You can easily visit the main spots within 2 or 3 days.

Ischia to wulkaniczna wyspa, na której znajdziemy ponad 100 termalnych źródeł, ładne plaże i urokliwe krajobrazy i wioski. Można dotrzeć tam promem z Neapolu. Sama wyspa nie jest duża (jej powierzchnia to trochę ponad 45km²) i łatwo poruszać się na niej często jeżdżącymi autobusami (wiem, nie zawsze we Włoszech można na to liczyć 🙂 ) bądź wynajętym skuterem. Spokojnie w 2 czy 3 dni można zobaczyć największe atrakcje Ischii.

The most interesting place to see is definitely Aragonese Castle. It’s a medieval caste on a rocky islet that connects to the Ischia by a causeway. ts current name originates from the dynasty that most influenced the characteristic appearance of the island. The caste looks spectacular and it’s well worth a visit. In order to get there you can get a bus from Ischia Porto or just walk there from the port (it will take around 30 minutes).

Niewątpliwie najciekawszym wartym zobaczenia miejscem jest Zamek Aragoński. To średniowieczny zamek położony na skalistej wysepce, którą z Ischią łączy grobla. Jego aktualna nazwa pochodzi od dynastii, która najbardziej wpłynęła na charakterystyczny wygląd miejsca. Zamek wygląda spektakularnie i jest wart wycieczki. Można się do niego dostać autobusem z Ischia Porto albo po prostu spacerem z portu (zajmie to ok. 30 minut).

If you are into visiting new places, you can also see Forio’s historic centre. Otherwise you can head to one of many island’s thermal spas. The most popular ones are Negombo and Poseidon – both are about 30 minutes from the port. You can also enjoy Ischia’s beaches: sandy Citara (just outside of Forio town) or San Montano Bay (near Lacco Ameno) or small, rocky bays with fumaroles: Le Fumarole beach where hot vapours escape from the volcanic basin below or tiny Baia di Sorgeto.

Jeśli lubisz zwiedzać, to z pewnością warto zobaczyć starą część Forio. W przeciwnym razie udaj się do jednego z wielu spa termalnych na wyspie. Najpopularniejsze to Negombo i Poseidon – oba są ok. 30 minut jazdy z portu. Można też relaksować się na plażach Ischii: piaszczystych Citarze (tuż obok Forio) czy w zatoce San Montano (nieopodal Lacco Ameno) albo mniejszych, kamienistych z fumarolami: na plaży Le Fumarole, gdzie gorąca para wodna unosi się znad wulkanicznego podłoża albo na niewielkiej Baia di Sorgeto.

Where should you stay in Ischia? Well, there are many hotels in different places all over the island. If you want to explore Ischia’s vibrant areas and nightlife, the Eastern and Northern parts of the island will be the best for you. I wanted a rather calm area to chill after busy days in Rome and Naples so I chose Hotel Punto Azzurro in the Western part – a super peaceful place with a swimming pool, terrace and beautiful views.

Gdzie warto nocować na Ischii? Baza hotelowa jest spora na całej wyspie. Jeśli zależy Ci na żywym miejscu oraz nocnym życiu, to najlepiej wybrać wschodnią bądź północną część wyspy. Mnie zależało na raczej spokojnym miejscu, w którym odetchnę po intensywnym pobycie w Rzymie i Neapolu, więc wybrałam Hotel Punto Azzurro w zachodniej części wyspy – to bardzo spokojne miejsce z basenem, tarasem i pięknymi widokami.

And few more snaps from Ischia 🙂

I jeszcze parę ujęć z Ischii 🙂

Gozo: best island in Malta

Before going to Malta I read in the internet that a visit to this small country is not complete without going to Gozo – nearby island. I would even say more: I actually liked Gozo that much that I would recommend spending more time there than in the main island of Malta. In this post you will find plenty of info and photos from Gozo and if you look for Malta travel plan and general info have a look here. 🙂

Przed wyjazdem na Maltę czytałam w internecie, że wyprawa tam nie jest kompletna, jeśli nie zaplanujemy odwiedzenia także Gozo – wyspy obok. Ja powiedziałabym więcej: Gozo spodobało mi się tak bardzo, że polecam spędzić tam więcej czasu niż na głównej wyspie Malty. W tym wpisie znajdziecie dużo informacji i zdjęć z Gozo, natomiast jeśli szukacie planu podróży i ogólnych informacji na temat Malty – zapraszam tutaj. 🙂

IMG_20191004_134027_565

Gozo, known locally as Għawdex, is the second-largest island of the Maltese archipelago and is definitely more rural and quiet than the island of Malta. The only way to get there right now is by boat: Gozo Channel runs direct ferry services between Malta and Gozo every 45 minutes, seven days a week. The journey takes around 25 minutes and the standard fare for a round trip is €4.65 for foot passengers (actually you can get to Gozo without any ticket as tickets are only sold and checked for the return trip). In the future you will be also able to get to Gozo by air and by car: a state-run helicopter service is in the pipeline and plans have been launched for a tunnel under the sea linking Malta and Gozo.

Gozo, zwane przez tubylców Għawdex, to druga co do wielkości wyspa Archipelagu Maltańskiego i jest zdecydowanie bardziej prowincjonalna oraz spokojniejsza niż Malta. Obecnie dostać się tam można jedynie drogą wodną: promy Gozo Channel między Maltą a Gozo odpływają co 45 minuty, siedem dni w tygodniu. Podróż trwa 25 minut i kosztuje €4.65 (de facto na Gozo płyniemy za darmo, natomiast bilety są sprzedawane i sprzedawane jedynie na podróż powrotną). W przyszłości będzie można dostać się na Gozo także drogą powietrzną i lądową: w przygotowaniu jest państwowe połączenie helikopterem, a w dalszych planach także tunel pod morzem łączący Maltę i Gozo.

DSC_0700

Once you’ve arrived in Gozo from the ferry, it’s very easy to get around: you can walk, rent a scooter and/or take local buses. In my opinion renting a car is a waste of money as the island is very small (its surface is only 67 km²). Also, driving through the narrow streets of Gozo can be quite a challenge. Cycling is also a great option on Gozo as the roads are mostly quiet – contrarily to Malta.

Dotarłszy promem do Gozo, bardzo łatwo jest się tam poruszać: można chodzić, wypożyczyć skuter i/albo jeździć lokalnymi autobusami. Myślę, że szkoda pieniędzy na wypożyczenie samochodu, bo wyspa jest bardzo mała (jej powierzchnia wynosi zaledwie 67 km²). Poza tym jazda przez wąskie uliczki Gozo może być nie lada wyzwaniem. Rower to także dobry środek transportu, bo na tamtejszych drogach – w przeciwieństwie do Malty – nie panuje duży ruch.

DSC_0796 - Copy

One of the main places to visit in Gozo is Victoria, the capital of the island. Named for the Diamond Jubilee of Queen Victoria in the 19th century, it was originally known as Rabat, and is still sometimes called this way by the islanders. Victoria’s centre is a beautiful maze of small streets – very quiet in the morning and busier in the evening. Its main squares: Pjazza Indipendenza and Pjazza San Gorg are great places for a coffee or glass of wine in Gozo locals’ favourite bars. Those who want to do some sight-seeing should head to Cittadella (Citadel), Cathedral and the archaeology museum.

Jednym z ważniejszych miejsc do odwiedzenia na Gozo jest Victoria, stolica wyspy. Została tak nazwana na diamentowy jubileusz Królowej Wiktorii w XIX w., a wcześniej była znana pod nazwą Rabat i wciąż jest tak czasem nazywana przez mieszkańców wyspy. Centrum Victorii to uroczy labirynt małych uliczek – bardzo spokojnych z rana oraz tętniących życiem wieczorami. Główne place miasta: Pjazza Indipendenza i Pjazza San Gorg to świetne miejsca na kawę czy kieliszek wina pośród lokalsów w ich ulubionych barach. Spragnieni zwiedzania powinni natomiast udać się Cittadelli (Citadel), katedry bądź muzeum archeologicznego.

Another must see place in Gozo is Basilica of Ta’Pinu – it is situated on a hillock, towering over the countryside. It was built between 1920 and 1931 and was constructed in front of the original chapel from the 16th century: the chapel remains in tact behind the altar and still contains the painting of the Assumption to Heaven of Our Lady from which the voice is said to have spoken to a woman from a nearby village in 1883.

Even if such places in Gozo there are hardly any tourists (and I really missed that when I got to Valletta 🙂 ).

Kolejnym miejscem, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na Gozo jest bazylika Ta’Pinu: jest ona pięknie położona na wzgórzu i króluje nad okolicą. Została ona wybudowana między 1920 a 1931 przed oryginalną kaplicą z XVI w.: kaplica ta pozostała nietknięta i znajduje się za ołtarzem. Wciąż można zobaczyć tam obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, z którego to głos miał być usłyszany przez kobietę z pobliskiej wioski w 1883 r.

Na Gozo nawet w takich miejscach-perełkach nie ma tłumów turystów (bardzo za tym zatęskniłam, gdy dojechałam do Valletty 🙂 )

DSC_0850

Xlendi – a little piece of paradise in Gozo: you can swim there, do watersports and walk by the seaside admiring beautiful cliffs. It’s also considered one of the best spots in the island to enjoy the sunset. Despite some restaurants and hotels in the area, the place is very peaceful and feels like the best place for some vacation relax.

Xlendi: mały raj na Gozo: można tam pływać, uprawiać inne sporty wodne oraz przechadzać się wzdłuż wybrzeża podziwiając piękne klify. Xlendi uchodzi także za najlepsze miejsce do oglądania zachodów słońca. Mimo że w okolicy jest sporo restauracji i hoteli, to miejsce to jest spokojne i idealne na wakacyjny relaks.

Must try in Gozo: Gozo cheese ravioli and local wine – the latter tastes especially well if the view is amazing just like sunset in Xlendi. In September in Gozo I could always easily find tables in restaurants – very often with great views – and the prices were around 20-30% lower than in Malta.

Na Gozo koniecznie trzeba spróbować ravioli z tamtejszym serem oraz lokalnego wina – to drugie smakuje wyjątkowo dobrze, gdy sączymy je podziwiając zachód słońca w Xlendi. Będąc na Gozo we wrześniu zawsze udawało mi się znaleźć wolne stoliki w restauracjach – często były one z pięknym widokiem – a ceny były ok. 20-30% niższe niż na Malcie.

To sum up, I couldn’t agree more with the statement that no visit to Malta is complete without going to Gozo. In Gozo, more than in Malta, you can feel real maltese vibe, meet many locals and find really peaceful and beautiful places.

Podsumowując: podpisuję się obiema rękoma pod stwierdzeniem, że podróż na Maltę nie jest pełna jeśli nie popłyniemy też na Gozo. To właśnie tam, bardziej niż na Malcie, można poczuć atmosferę miejsca, spotkać lokalsów oraz zobaczyć wiele spokojnych acz pięknych miejsc.

DSC_0873

***************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

DSC_0833

Malta travel plan

When it gets rainy and cold, days get shorter and it feels like the summer is gone for good… it’s time to go somewhere sunny and warm! I love the South of Europe in September and October: you can still swim in the sea, enjoy the sun yet it’s not crowded nor too hot to visit. I just got back from a long weekend in Malta. Today’s post is a handful of information and tips about the country and my travel plan.

Gdy robi się zimno i deszczowo, dni stają się coraz krótsze i czuć, że lato opuściło nas na dobre… trzeba wybrać się gdzieś, gdzie jest słonecznie i ciepło! Uwielbiam południe Europy we wrześniu i październiku: wciąż można kąpać się w morzu, cieszyć się słońcem, ale nie ma już wakacyjnych tłumów oraz nie jest zbyt gorąco na zwiedzanie. Właśnie wróciłam z długiego weekendu na Malcie. Dzisiejszy post to garść informacji i wskazówek dotyczących tego kraju oraz mój plan podróży.

About Malta

Malta is an archipelago in the central Mediterranean, around 80 km south of Sicily. With an area of only 316 km2 it’s world’s tenth sallest country. The official languages are Maltese and English so comunication shouldn’t be an issue when travelling there. Most tourists come to Malta by plane, to the country’s only airport, located southwest of the capital, Valletta. There are also a few cruise ships stopping in Malta and ferry between Malta and Sicily.

Malta is small and its public transport is relatively good so it’s easy to visit the main sights without renting a car. When talking about cars, I have to mention that traffic in Malta drives on the left – this and numerous red telephone booths are most visible and still present signs of the British rule in the past.

O Malcie

Malta to archipelag w środkowej części Morza Śródziemnego, ok. 80 km na południe od Sycylii. Jego powierzchnia wynosi zaledwie 316 km2, co czyni Maltę dziesiątym najmniejszym państwem świata. Oficjalnymi językami są maltański i angielski – komunikacja więc nie powinna być problemem dla podróżujących tam. Większość turystów przylatuje na Maltę samolotem, lądując na jedynym lotnisku kraju, położonym na południowy zachód od stolicy, Valletty. Na Maltę przypływa też sporo statków rejsowych, jest także połączenie promowe Malty z Sycylią.

Malta jest mała, a tamtejszy transport publiczny dość dobry, więc łatwo można zwiedzić główne atrakcje bez konieczności wypożyczania auta. I skoro już o autach mowa: na Malcie ruch jest lewostronny – to oraz czerwone budki telefoniczne to najbardziej widoczne wciąż obecne znaki przeszłej okupacji brytyjskiej.

Day 1: Mġarr, Munxar, Xlendi

I landed in Malta before 1 am and directly headed to Ċirkewwa – port from where ferries to Gozo, the neighbouring island, leave. I took the direct bus from the airport ( number X1), the ticket cost 2 EUR and the journey was around 80 minutes. Then, I took ferry to Gozo, walked a bit in the Mġarr area and headed to my B&B located rather off the eaten track in the idyllic town of Munxar. I spent the rest of the afternoon and evening walking and swimming around Xlendi area – apparently one of the best spots in Gozo to admire sunsets.

Dzień Pierwszy: Mġarr, Munxar, Xlendi

Wylądowałam na Malcie tuż przed 13 i od razu udałam się do Ċirkewwy – portu, z którego wyruszają promy na położoną nieopodal wyspę Gozo. Dotarłam do Ċirkewwy bezpośrednio autobusem z lotniska (linia X1),  bilet kosztował 2 euro, a przejazd trwał ok. 80 minut. Później popłynęłam promem na Gozo, gdzie chwilkę pobłąkałam się po Mġarr, a później udałam do mojego B&B, położonego z dala od głównych atrakcji w sielskiej miejscowości Munxar. Resztę popołudnia i wieczór spędziłam w okolicach Xlendi – miejscu znanym jako jedno z najlepszych na podziwianie zachodów słońca na Gozo.

Munxar

Xlendi

Day 2: Victoria, Comino and Ta ‘ Pinu

On the second day I walked to Victoria (often called by its former name: Rabat), the capital of Gozo. Its centre is like a maze of beautiful cobbled streets and its squares are real centres of Gozitian social life. At midday I headed to Comino’ Blue Lagoon, one of the main attractions of Malta. I don’t usually go to such places but after incredibly busy three months I really wanted to relax in a paradise-like place. Comino ended up being the biggest disappointment of my trip to Malta: overcrowded, nowhere to sit, and rocks all over the lagoon. Well, at least I have some instagrammable pics from there 🙂 Last place visited on that day (and in Gozo in general) was Basilica of Ta ‘ Pinu. It is really beautiful: situated on a hillock, towering over the countryside.

When going to one place to another in Gozo I walked or took public transportation, it’s also possible to rent bikes and scooters. I would avoid renting cars until really necessary: Gozo is really small and you can explore is easily without cars and driving there requires great skills: some of Gozo’s streets are extremely narrow.

Dzień Drugi: Victoria, Comino i Ta ‘ Pinu

Drugiego dnia spacerem udałam się do Victorii (często używa się też poprzedniej nazwy: Rabat), stolicy Gozo. Jej centrum to labirynt uroczych kamiennych uliczek, a place to istne centra życia społecznego na wyspie. Po Victorii przyszedł czas na wyprawę do Blue Lagoon na wyspie nieopodal – Comino, jest ona uważana za jedną z głównych atrakcji Malty. Zazwyczaj nie udaję sięw taie miejsca, ale po trzech niesamowicie pracowitych miesiącach miałam ochotę odpocząć w rajskim miejscu. Rajskie miejsce okazało się jednak być największym rozczarowaniem pobytu na Malcie: dzikie tłumy, nie za bardzo było gdzie usiąść, skały dookoła laguny. No cóż, na pocieszenie przynajmniej mam stamtąd parę instagramowych zdjęć 🙂 Natomiast ostatnim miejscem odwiedzonym tego dnia (oraz w ogóle na Gozo) była Bazylika Ta ‘ Pinu. Jest ona naprawdę piękna: położona na wzgórzu króluje nad okolicą.

Przemieszczałam się po Gozo pieszo albo tamtejszymi autobusami, można także wynająć rowery bądź skutery. Unikałabym natomiast za wszelką cenę wynajmowania samochodów : Gozo jest malutka i można się po niej poruszać bez auta, a poza tym kierowanie samochodu tam wymaga nie lada umiejętności: niektóre ulice są naprawdę bardzo wąskie.

Victoria

Comino

Ta’Pinu

Day 3: Valletta and Mdina

Third day – time to go back to the main island after two days in Gozo. I spent most of the day in Valletta – Europe’s most southernmost capital and the smallest capital city within the whole EU (its surface is only 0,8 km2!). Valletta is a beautiful city to visit but it’s quite busy and more expensive than Gozo. In the evening, after visiting Valletta, I headed to Mdina – city which served as Malta’s capital from antiquity to the medieval period. Fun fact: in the first season of Game of Thrones, Mdina was the filming location for the series’ fictional capital city.

Dzień Trzeci: Valletta i Mdina

Dzień trzeci – pora wracać na główną wyspę do dwóch dniach na Gozo. Większość dnia spedziłam w Valleccie – najbardziej wysuniętej na południe europejskiej stolicy oraz najmniejszej stolicy EU (jej powierzchnia to zaledwie 0,8km2!). Valletta to z pewnością piękne miasto, które warto odwiedzić, ale panuje tam spory ruch, a ceny są znacznie wyższe od tych na Gozo. Po zwiedzaniu Valletty, wieczorem, udałam się do Mdiny – miasta, które było stolicą Malty od starożytności po średniowiecze. Ciekawostka: w pierwszym sezonie Gry o Tron, Mdina była miejscem, w którym kręcono sceny w fikcyjnej stolicy serialu.

Valletta

Mdina

Is Malta expensive?

Malta is not a cheap travel destination when you compare it with other European countries like Greece of Southern Italy. However, it’s also possible to travel there on a budget. Accomodation, restaurants and attractions cost is lower in Gozo than in Malta. Below you can find a breakdown of the average costs of common purchases in Malta:

– Single bus ticket to anywhere on the island (both in Malta and Gozo): 2 EUR
– Lunch/Dinner at a restaurant in Gozo (per one person): 12-15 EUR
– Lunch/Dinner at a restaurant in Malta (per one person): 15 – 20 EUR
– One night in an B&B (double room): 50 – 70 EUR
– Coffee at a local cafe: 1 – 2 EUR
– Glass of local wine – 3 EUR

Czy Malta jest droga?

Malta nie jest tanim kierunkiem jeśli porównamy ją z innymi europejskimi krajami jak Grecja czy południowe Włochy. Da się jednak zaplanować pobyt tam budżetowo. Noclegi, restauracje i atrakcje kosztują mniej na Gozo niż na Malcie. Poniżej znajdziecie rozpiskę średniej ceny popularnych usług na Malcie:

– Bilet autobusowy na wszystkie kursy (na Malcie i Gozo): 2 EUR
– Lunch/kolacja w restauracji na Gozo (dla jednej osoby): 12-15 EUR
– Lunch/kolacja w restauracji na Malcie: 15 – 20 EUR
– Noc w B&B (podwójny pokój): 50 – 70 EUR
– Kawa w lokalnej kawiarni: 1 – 2 EUR
– Kieliszek maltańskiego wina – 3 EUR

***************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 

DSC_1018

Cabo Verde’s gem: São Vicente

Stark and dry island with rich cultural heritage – that’s São Vicente in eight words. Discover with me the place today!

Surowa i sucha wyspa z bogatą kulturową spuścizną – to São Vicente w ośmiu słowach. Odkryjcie to miejsce wraz ze mną!

DSC_0474

São Vicente is a fairly flat volcanic island, located between the islands of Santo Antão and Santa Luzia. Its main highlight is definitely the Mediterranean town of Mindelo, home to over 90% of the island’s population, wchich is situated at the Porto Grande Bay – a picturesque natural harbour. Mindelo has long been the country’s cultural centre: the famous singer Cesária Évora was born and lived there. Today Mindelo is full of music bars, art galleries and creative ateliers and one of the main things to do there is listening to the local music.

São Vicente to całkiem płaska, wulkaniczna wyspa położona między wyspami Santo Antão oraz Santa Luizia. Najbardziej interesującym miejscem tam jest z pewnością Mindelo – miasto o śródziemnomorskiej atmosferze, w którym mieszka ponad 90% populacji całej wyspy, położone nad zatoką Porto Grande, która jest uroczą naturalną przystanią. Mindelo od dawna jest także kulturową stolicą kraju. Dość wspomnieć, że urodziła się tutaj i żyła słynna piosenkarka Cesária Évora. Dzisiaj Mindelo jest pełne muzycznych barów, galerii i kreatywnych przestrzeni, a jednym z najlepszych sposobów na spędzenie tam czasu jest słuchanie lokalnej muzyki.

One of the best places which offer great food and excellent live music are Casa Café, Nautilus, La Pergola and Casa da Morna.

Jednymi z najlepszych miejsc, do których warto udać się na dobre jedzenie i świetną muzykę na żywo są Casa Café, Nautilus, La Pergola and Casa da Morna.

One of the places to see in downtown Mindelo is the fruit and vegetable market located in Praça Estrela. Its walls are decorated with large blue-and–white ceramic azulejos tiles painted in Portugal and shipped over to Cabo Verde.

The market is a very vibrant place and apart from fruit and vegetables we can find there stalls selling all kinds of clothes and souvenirs.

Jednym z wartych zobaczenia miejsc w centrum Mindelo jest  rynek z owocami i warzywami przy Praça Estrela. Jego mury zdobią spore niebiesko białe ceramiczne płytki azulejos, które najpierw zostały namalowane w Portugalii, a później przetransportowane do Republiki Zielonego Przylądka.

Rynek tętni życiem, a poza owocami i warzywami znajdziemy tam także stoiska z pamiątkami i przeróżnymi ubraniami.

Surprisingly São Vicente has also beautiful beaches including Praia da Laginha which is very close to Mindelo’s centre. It is an amazing place with white sand and turquoise water but sometimes can get quite windy. In such case you can head to Kalimba bar located right in the beach.

Dość niespodziewanie São Vicente może poszczycić się także pięknymi plażami, w tym Praia da Laginha, położona niedaleko centrum Mindelo. To wspaniałe miejsce o białym piasku i turkusowej wodzie, jednak czasem wiatr może być tam dość dokuczliwy – wtedy warto schować się w barze Kalimba, który znajduje się na samej plaży.

DSC_0853DSC_0864

Another beautiful yet more wild beach to see in São Vicente is the one near the fishing village of Calhau: the stunning coastline with black sands and contrasting crystal clear waters is perfect for surfing and other watersport activities, whereas non-surfers can sit back and admire the amazing volcanic landscape.

Kolejną piękną, acz dziką plażą, którą warto zobaczyć będąc na São Vicente jest ta nieopodal rybackiej wioski Calhau: niesamowite wybrzeże, czarny piasek i czyściutka woda to raj dla surferów oraz miłośników innych wodnych sportów albo choćby idealne miejsce, by usiąść i podziwiać wspaniały wulkaniczny krajobraz.

The best way to get to places such as Calhau and explore the island your way is to rent a scooter (I paid 30 EUR for full day). Alguer – Cabo Verde public transport – can be an alternative, it is cheaper but its routes are limited.

Najlepszym sposobem, by dotrzeć do miejsc jak Calhau i po swojemu zwiedzać wyspę jest wypożyczyć skuter (zapłaciłam 30 euro za cały dzień). Inną opcją może być alguer – tamtejszy transport publiczny – który jest zdecydowanie tańszy, ale ogranicza nas do tylko niektórych dróg).

Visiting the island by scooter is also a great way to see the places totally off the beaten track, see real life in Cabo Verde and enjoy its street art.

Zwiedzanie wyspy na skuterze to także świetny sposób, by zboczyć nieco ze szlaku i zobaczyć, jak wygląda prawdziwe życie na Wyspach Zielonego Przylądka oraz podziwiać tutejszą sztukę uliczną.

In Mindelo I stayed in Vanilla Residencial – a great guesthouse with a stunning view an incredible view over the city. Also, you use this link to book your accommodation (in Cabo Verde or anything else, you’ll get 12 EUR back).

W Mindelo zatrzymałam się w Vanilla Residencial – świetnym pensjonacie, który może poszczycić się wspaniałym widokiem na miasto. Rezerwując nocleg (na Wyspach Zielonego Przylądka bądź gdziekolwiek indziej), możesz skorzystać z tego linku i po rezerwacji dostać z powrotem 50 zł.

DSC_0501

If you want to read more about Cabo Verde, you can read this article and like my fanpage so that you won’t miss any new posts (including the one about Santo Antão coming up very soon!).

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Wyspach Zielonego Przylądka, przeczytaj także ten artykuł oraz obserwuj mój fanpage by nie przegapić kolejnych wpisów (w tym tego o Santo Antão, który pojawi się już niebawem!).

Koh Samet – paradise island

Thailand is well known for its amazing islands, that’s why during my trip to the South-East I wanted to see at least one of them. I didn’t have much time as my trip was coming to its end. My flight back to Poland was from Bangkok so ideally I wanted to stay as close to the Thai capital as possible.

As you probably know most of the beautiful Thai islands are in the Southern part of the country but luckily – not all of them! You can find white sand beaches, amazing sea and great atmosphere somewhere closer too: welcome to Koh Samet, the closest island to Bangkok.

Tajlandia słynie ze swoich niebiańskich wysp, dlatego też podczas mojej podróży do Południowo-Wschodniej Azji chciałam zobaczyć przynajmniej jedną. Nie miałam niestety wiele czasu, bo wyprawa zmierzała już ku końcowi. Mój lot powrotny do Polski był z Bangkoku, chciałam więc zostać możliwie blisko tajskiej stolicy.

Jak pewnie wiecie, większość pięknych tajskich wysp znajduje się w południowej części kraju – ale na szczęście nie wszystkie! Można też znaleźć plaże o białym piasku, wspaniałe morze i świetną atmosferę sporo bliżej: witajcie w Koh Samet, wyspie najbliżej Bangkoku.

001

In order to get to Koh Samet from Bangkok you have to get to Ban Phe (2/3 hours driving depending on how crazy your driver is 😉 ) and then take a ferry/speedboat from there. You’ll get to the island by ferry in 30 minutes and even faster by speedboat (but the latter is obviously way more expensive).

By dostać się do Koh Samet z Bangkoku trzeba najpierw udać się do Ban Phe (2/3 godziny jazdy ze stolicy – zależy jak szalony będzie wasz kierowca 😉 ), a następnie stamtąd na wyspę promem bądź motorówką. Prom płynie ok. 30 minut, motorówka dużo szybciej (ale jest oczywiście też sporo droższa).

002

Before heading to Koh Samet I wasn’t sure if going there was a good idea: bus and then ferry for only 1,5 day there and then back to Bangkok. All that rush… will the island be worth it? But as soon as I got to Koh Samet I understood it was a good choice: some places there look really like in the travel agencies ad! And the more you go towards the South of the island, the fewer people you see and you can enjoy spectacular views and heavenly beaches without lots of tourists around.

In the Northern part of the island, close to the pier, there is a small “town” – or basically just a road with a few bars, restaurants and shops. Some places serve really great food and if that’s what you’re looking for when in Koh Samet remember than the more Western the place looks like, the less tasty the food will be there. Go to places with less fancy design and run by locals and you definitely won’t be disappointed. In other places in Koh Samet there are no proper restaurants but rather beach bars or just food stands.

Zanim udałam się do Koh Samet, zastanawiałam się czy wyprawa tam jest na pewno dobrym pomysłem: najpierw jazda busem, później promem, a na miejscu tylko 1,5 dnia… czy pobyt na wyspie jest tego warty? Gdy tylko dopłynęłam do brzegów Koh Samet zrozumiałam, że wybór był jednak słuszny: niektóre miejsca tam wyglądają naprawdę jak z katalogów biur podróży! A kierując się na południe wyspy, ludzi jest coraz mniej i coraz mniej, można więc podziwiać spektakularne widoki i rajskie plaży bez tłumów turystów dookoła.

W północnej części wyspy, niedaleko portu, jest małe “miasteczko” – a raczej główna droga z barami, knajpkami i sklepami. W niektórych miejscach można skosztować naprawdę przepysznego jedzenia i jeśli właśnie tego szukasz, to radzę unikać miejsc, które stylizują się na zachodnie restauracje: zazwyczaj im bardziej tak wyglądają, tym mniej smacznie zjemy. Warto natomiast udać się do miejsc bez żadnego specjalnego wystroju oraz prowadzonych przez tubylców, a na pewno nie wyjdziecie zawiedzeni. W innych częściach Koh Samet nie ma już typowych restauracji, są jedynie bary przy niektórych plażach albo food standy.

003

And where to look for the most beautiful beaches? I liked the most these in the South-East: there weren’t many people there (apparently most tourist prefer beaches with many bars and other facilities… I’ll never understand it!) and I could just enjoy the beauty of the place. I also found new friends there 🙂

A gdzie znaleźć najpiękniejsze plaże? Mi najbardziej spodobały się te w południowo-wschodniej części wyspy: było tam mało ludzi (większość turystów woli plaże z barami i innymi zabudowaniami… nigdy tego nie pojmę!) więc mogłam po prostu nacieszyć się pięknem miejsca. No i poznałam też nowych kumpli 🙂

004005006009

I also checked a beach on the Western side: I liked it less but it’s a nice spot to see the sunset.

Byłam też na jednej plaży w zachodniej części: podobała mi się mniej, ale jest z pewnością dobrą miejscówką do obserwowania zachodu słońca.

101112131415

I’m sure that all the photos in this article have convinced you that Koh Samet is a lovely place to see in Thailand. If you’re in Bangkok for few days and are wondering if you can manage to see a Thai island my answer is: yes, you definitely can! If you want to relax and enjoy beautiful landscapes, you should definitely head to Koh Samet! 🙂

Jestem pewna, że zdjęcia z tego artykułu przekonały was, że Koh Samet to miejsce, które warto odwiedzić w Tajlandii. Jeśli jesteście/będziecie w Bangkoku na kilka dni i zatanawiacie się czy uda wam się zobaczyć jakąś tajską wyspę, to moja odpowiedź brzmi: jak najbardziej możecie! Jeśli chcecie zrelaksować się i podziwiać piękne krajobrazy, to jak najbardziej warto wyruszyć na Koh Samet! 🙂

IMG_20180214_104320_835DSC_0419

Vestmannaeyjar

Since I arrived to Iceland I have heard so much about the archipelago of Vestmannaeyjar that I really wanted to go there. And on Saturday I finally did.

Vestmannaeyjar, often anglicized as Westmen Islands, is a beautiful archipelago off the south coast of Iceland. The islands have been formed by eruptions of numerous volcanoes in the area. The volcanoes are still active: Vestmannaeyjar came to international attention fourty years ago with the eruption of Eldfell volcano that lasted for 155 days. The eruption destroyed many buildings and forced a months-long evacuation of the entire population to mainland Iceland. Now celebrating the end of eruption has become a fixed event in the Vestmannaeyjar social life, it takes place every year on the weekend following 3rd of July, the day in 1973 when the eruption was officially declared at an end.

Moreover, the archipelago is famous because it was home to Keiko the killer whale, star of “Free Willy”.

The once difficult to reach archipelago is now easily accessible via ferry from Landeyjarhofn or via small plane from an airport located close to the port.

The archipelago consists of 15 islands, and about 30 rock stacks and skerries. The only inhabited island is Heimaey (which means in Icelandic “Home Island”) and that’s where I went. Heimaey is a small island (13.4 square kilometres) so one day is more than enough to see the main attractions there. I drove around the island, climbed the volcano and walked on large lava fields. I also admired beautiful landscapes: from Heimaey you can see other islands and the glacier in the Icelandic mainland.

It was an intense and tiring day so afterwards I headed to Sejlavallalaug – a beautiful natural swimming pool located between the mountains (I’ll write a bit more about it and post some pictures in next post).

Odkąd przyjechałam na Islandię usłyszałam tak wiele o wyspach Vestmannaeyjar, że koniecznie chciałam się tam udać. Udało mi się wreszcie to zrobić w zeszłą sobotę.

Vestmannaeyjar, po angielsku Westmen Islands, to piękny archipelag nieopodal południowego brzegu Islandii. Wyspy te powstały w wyniku erupcji licznych wulkanów, które znajdują się w tym rejonie. Są one wciąż aktywne: o wyspach Vestmannaeyjar głośno było czterdzieści lat temu za sprawą 155-dniowej erupcji wulkanu Eldfell. Zniszczyła ona wiele budynków oraz zmusiła wszystkich mieszkańców archipelagu do ewakuacji – powrócili oni do Vestmannaeyjar dopiero po wielu miesiącach. Dziś świętowanie jej końca na stałe zagościło w życiu wysp, ma ono miejsce co roku w weekend po 3 lipca – to właśnie tego dnia w 1973 r. erupcja wulkanu została oficjalnie uznana za skończoną.

Poza tym wyspy Vestmannaeyjar są znane za sprawą faktu, że właśnie tu żyła orka Keiko, bohater filmu “Uwolnić Orkę”.

Kiedyś trudno było dostać się na wyspy Vestmannaeyjar, teraz jednak można się tam udać promem z Landeyjarhofn albo małym samolotem z lotniska położonego nieopodal portu.

Archipelag Vestmannaeyjar składa się z 15 wysp i około 30 szkierów. Jedyną zamieszkaną wyspą jest Heimaey (po islandzku “Wyspa Dom”) i to właśnie tam spędziłam sobotę. Heimaey jest dość mała (jej powierzchnia to zaledwie 13.4 km kwadratowych), więc jeden dzień wystarczy na zwiedzanie i zaliczenie głównych atrakcji. Przejechałam wokół wyspy, weszłam na szczyt wulkanu i chodziłam po olbrzymich polach lawy. Miałam także okazję podziwiać piękne krajobrazy: z Heimaey można dostrzec inne wyspy arcipelagu Vestmannaeyjar oraz lodowiec na odległym lądzie.

To był intensywny i (pozytywnie) męczący dzień, więc relaks w Sejlavallalaug – naturalnym basenie położonym w pięknym miejscu między górami był zasłużonym wypoczynkiem (napiszę o tym więcej i wrzucę kilka zdjęć w następnym wpisie).

01

DSC_1501

DSC_1490

DSC_1467

14

13

12

11

10

09

08

07 06

05

04

02