Blue Lagoon – is it worth going there?

dscf0921-kopia

When I talk about places to see in Iceland, people are often surprised that I hardly ever mention Bláa Lónið – Blue Lagoon. It’s one of the most well known tourist attractions in the country. That is probably because of its picturesque look as well of its accessibility – it’s located only few kilometers from the Keflavik Airport (the main airport in Iceland) and about 45 minutes drive from Reykjavik. Moreover, it is a luxurious place which is quite rare in Iceland where most tourists are adventure-seekers and hikers. So why don’t I consider it a must see in Iceland?

Często spotykam się z pytaniem, dlaczego mówiąc o Islandii tak rzadko wspominam o Bláa Lónið – o Błękitnej Lagunie znaną pod swoją angielską nazwą. To miejsce jest wyjątkowo malownicze, a poza tym znajduje się tuż przy lotnisku w Keflaviku (głównym islandzkim lotnisku) i dzieli je zaledwie 45 minut drogi od Reykjaviku. Nic więc dziwnego, że Blue Lagoon to jedna z najbardziej znanych atrakcji turystycznych w tym kraju. Poza tym, można tam doświadczyć luksusu – rzadkości na Islandii, która przyciąga głównie łowców przygód i miłośników górskich wędrówek. Dlaczego więc Blue Lagoon nie jest w czołówce moich ulubionych miejsc?

dscf0930-kopia

1. It’s expensive.

Iceland is not a cheap country but Blue Lagoon is really expensive. The cheapest entry tickets costs 5400 kr (45 euro) in winter and 6100 kr (50 euro) during the summer. If you choose to go to the restaurant there, get a massage or at least enjoy a drink, your bill will be much higher. Considering that there’s no entry fee for most of the must see places in Iceland such as geysers, waterfalls or hot springs, paying 50 euros or more for an afternoon activity is quite a lot.

1. Jest tam drogo

Islandia nie należy do tanich krajów, niemniej Blue Lagoon jest droga nawet biorąc pod uwagę tamtejsze standardy. Najtańszy bilet wstępu kosztuje 5400 koron (ponad 190 zł) zimą oraz 6100 koron (ok. 220 zł) w okresie letnim. A jeśli zapragniemy pójść tam do restauracji, skorzystać z masażu bądź choćby zamówić coś do picia, rachunek będzie dużo większy. Mając na uwadze fakt, że na Islandii większość atrakcji (takich jak gejzery, wodospady czy gorące źródła) jest do zobaczenia za darmo, wydanie 200 zł na popołudnie w ciepłej wodzie to naprawdę sporo.

2. It’s not a natural hot spring, it’s man-made.

Did you know that? Although the water in Blue Lagoon does come from naural hot springs, the place itself is man-made. I love the Icelandic hot spings even though they’re sometimes muddy and difficult to find (or maybe that’s exactly why I like them?). Why would I pay to go to a man-made pool if I can go to places like Hot River or Seljavallalaug for free?

2. Jest to zrobiona przez człowieka, a nie naturalna laguna.

Wiedzieliście o tym? Owszem, woda w Blue Lagoon pochodzi z naturalnych gorących źródeł, natomiast sama laguna jest wybudowana przez człowieka. Uwielbiam islandzkie źródła termalne, mimo że czasem są one dość błotniste albo trudno je znaleźć. Ale w tym właśnie tkwi ich urok! Dlaczego więc miałabym płacić za kąpiel w basenie wybudowanym przez człowieka, skoro mogę udać się do miejsc takich jak gorąca rzeka czy Seljavallalaug za darmo?

3. It’s for tourists, not for travellers.

I am not a typical tourist taking selfies in the most popular places, I rather enjoy adventures, travell on a budget and explore new places with the help of the local people 🙂 I see Iceland as a real adventure: extreme weather, difficult hikes in the mountains, waiting to see the Northern Lights when it’s literally freezing outside… That’s how I see the country. Blue Lagoon is a luxury place, it’s more of a spa than of a real hot spring. Tourists will love it, travellers won’t.

3. Jest dla turystów, nie da podróżników.

Nie zaliczam się do typowych turystów, dla których kulminacją wyjazdu jest selfie w znanym miejscu. Zdecydowanie wolę przygody, podróżowanie za grosze i odkrywanie nowych miejsc z pomocą tubylców 🙂 Islandia to dla mnie kraj przygód: ekstremalna pogoda, trudne wspinaczki i wędrówki po tamtejszych górach, oczekiwanie w mrozie na zorzę polarną… To jest moja Islandia. Blue Lagoon to natomiast namiastka luksusu, której bliżej do spa niż do źródła termalnego. Turyści ją pokochają, podróżnicy raczej nie.

4. There is also a similar, cheaper and less crowded place in the North of Iceland.

If you really want to go to a place like Blue Lagoon, I would rather recomment its cheaper version in the NorthMývatn Nature Baths. It’s also definitely less crowded than Blue Lagoon.

4. Jest podobne miejsce na Północy Islandii: tańsze i mniej zatłoczone

Jeśli koniecznie chcesz udać się do miejsca podobnego do Blue Lagoon, poleciłabym raczej jej tańszą wersję w północnej części kraju: Mývatn Nature Baths. Jest ona także zdecydowanie mniej zatłoczona niż Blue Lagoon.

dscf0925-kopia

Obvously everyone can choose whether to go to Blue Lagoon or not. I understand that people can like it there, however I’ll stick to my favourite places in Iceland.

Oczywiście każdy sam decyduje, czy wybrać się do Blue Lagoon. Na pewno niektórym się tam spodoba, ja natomiast pozostanę przy moich ukochanych miejscach na Islandii.

dscf0922

Hot River Hike

Last Monday I headed to Hveragerdi, a town 40 minutes west of Reykjavik known mostly for its geothermal activity. I wanted to make the most of the beautiful weather (12°C, yay!) and go on a famous hot river hike to a hot spring river you can bath in.

I had to walk around 45 mins from the town of Hveragerdi to get to the place where the hike starts. The hike itself lasts 45 -60 mins and it’s pretty challenging and almost entirely uphill. You get to see spectacular mountains, waterfalls and hot springs. At the end of the hike, when you’re pretty tired and long for a moment of relax, you get to the river which is, indeed, hot. There was still some snow around so it was really amazing to be able to chill in a natural hot spring and admire the surroundings.

The place, despite being quite well known, is not crowded. There were very few tourists in comparison to places like Blue Lagoon or Golden Circle. During the hot river hike you can meet also Icelandic people who relax in the river – usually with some beer.

The hot river hike has been one of the best things I’ve experienced in Iceland so far and I really recommend it to anyone visiting the Reykjavik area.

W zeszły poniedziałek udałam się do Hverdagerdi, miasteczka 40 min na zachód od Reykjaviku, które znane jest przede wszystkim z geotermalną aktywnością na jego terenie. Chciałam jak najlepiej wykorzystać piękną pogodę (aż 12°C! 🙂 ) i pójść na wyprawę do słynnej gorącej rzeki, w której można się wykąpać.

Po 45 minutach wędrówki z Hveragardi dostałam się do miejsca, w któym zaczyna się górski szlak wiodący ku rzece. Nie jest to najłatwiejszy szlak, idzie się niemal cały czas pod górkę. Podczas wspinaczki można podziwiać widowiskowe góry, wodospady i gorące źródła. Pod koniec wędrówki, gdy jest się już zmęczonym i wyczekuje się na upragniony odpoczynek, jawi się rzeka – i faktycznie jest gorąca! Dookoła były jeszcze resztki śniegu, co sprawiało, że relaks w ciepłej wodzie i podziwianie widoków było jeszcze przyjemniejsze.

Miejsce to, mimo że jest dość dobrze znane, nie jest zatłoczone. W porównaniu do Blue Lagoon czy Golden Circle, było tam naprawdę niewielu turystów. Podczas wsponaczki można natomiast spotkać Islandczyków, którzy wybierają gorącą rzekę jako miejsce relaksu – i konsumpcji piwa.

Szlak do gorącej rzeki to jedna z najlepszych aktrakcji, które udało mi się do tej pory zaliczyć na Islandii. DSC_1216 DSC_1219 DSC_1224 DSC_1236 DSC_1241 DSC_1244 DSC_1247 DSC_1249 DSC_1275 DSC_1280