5 contemporary Italian books you should read

My recent trip to Italy (before the pandemic) and of course, shopping in bookstores there inspired me to write this post. I studied Italian language and literature so contemporary Italian literature is both my passion and a part of my current job.

Here’s a list of 5 contemporary Italian books which I believe everyone should read. They represent different literary genres, different styles of writing and are written by authors with completely different biographies yet I think they have something in common: reading these books is both pleasure and a thought provoking experience.

Moja ostatnia podróż do Włoch (przed pandemią) oraz, oczywiście, buszowanie w tamtejszych księgarniach zainspirowało mnie do tego wpisu. Studiowałam filologię włoską, więc współczesna włoska literatura jest zarówno moją pasją, jak i częścią pracy.

Poniżej znajdziecie 5 współczesnych włoskich książek, które moim zdaniem każdy powinien przeczytać. Te książki reprezentują różne rodzaje literackie, różne style pisania oraz napisane zostały przez autorów o najróżniejszych biografiach, ale mają w sobie coś wspólnego: książki te dają radość z ich czytania, jednocześnie zmuszając nas do refleksji.

IMG_20200426_151003_553“Twice Born” by Margaret Mazzantini 

“Venuto al mondo” in the original, translated in English by Ann Gagliardi, is a unique book full of complexities: from historical background, identity questions to the characters who come in all shades of grey and are never black or white. Gemma – the main character – leaves her calm life in Rome and together with her son goes back to Sarajevo, city they left sixteen years ago. Memories from the past are weaved within the narration of the present and often surprise the reader. Even though “Twice born” is not a short novel, it reads well and fast.

“Powtórnie narodzony” Margaret Mazzantini

W oryginale “Venuto al mondo”, w polskim przekładzie Aliny Pawłowskiej-Zampino, to powieść niebanalna, pełna złożoności: od tła historycznego, przez kwestie tożsamości, aż po losy bohaterów, których sylwetki kreślone są wieloma odcieniami szarości i nigdy nie są czarno-białe. Gemma – główna bohaterka książki- zostawia swoje uporządkowane rzymskie życie i razem ze swoim synem po szesnastu latach wraca do Sarajewa. Narracja teraźniejszości miesza się ze wspomnieniami i często zaskakuje czytelnika. Choć “Powtórnie narodzony” to nie jest krótką powieścią, to czyta się ją łatwo i szybko.

41DikSDVIvL“Zero zero zero” by Roberto Saviano

“Zero zero zero”, translated by Virginia Jewiss, is a completely different book: it is the result of what must have been years of research into different (or maybe even all?) aspects of cocaine trade.

Roberto Saviano became famous worldwide upon publishing “Gomorrah” yet I prefer “Zero zero zero”. It is more powerful, with an incredible volume of detailed information and it is written in both interesting and terrifying style. A book you will not forget.

“Zero zero zero” Roberto Saviano

“Zero zero zero”, przełożone na polski przez Joannę Kluzę, to zupełnie inna książka: jest ona efektem całych lat badania różnych (a może wręcz wszystkich?) aspektów handlu kokainy.

Roberto Saviano stał się sławny na całym świecie za sprawą “Gomorry”, niemniej mi “Zero zero zero” bardziej przypadła do gustu. Jest mocniejsza, z niesamowitą ilością szczegółowych informacji oraz napisana w zarówno interesujący, jak i przerażający sposób. To książka, której się nie zapomina.

“My brilliant friend” by Elena Ferrante

I have noticed that this book has become quite popular recently. “My brilliant friend”, translated into English by Ann Goldstein, is the first out of four Neapolitan novels. This is an absorbing story about two friends, Elena and Lila, but also about their country, their city and about the impact of the place where they grew up on their lives. “My brilliant friend” is a fast-paced novel about friendship, love and adolescence in post-war southern Italy.

There’s one more thing which is truly fascinating about this book: its author. Elena Ferrante is a pseudonym – her (or his?) real identity is unknown except to the publisher. Many journalists, philologists and linguists tried to analyse the writing style as well as other notions present in Ferrante’s books to identify the author – but so far we know nothing for sure. Some people claim that Domenico Starnone could be the probable author of the Ferrante novels. Would you like to compare Ferrante’s book to something written by Starnone? Have a look at my next recommendation then 🙂

9788866320326“Genialna przyjaciółka” Eleny Ferrante

Zauważyłam, że ta pozycja stała się ostatnio dość popularna. “Genialna przyjaciółka”, przełożona na polski przez Alinę Pawłowską-Zampino, to pierwsza z powieści cyklu napolitańskiego. To wciągająca opowieść o dwóch przyjaciółkach, Elenie i Lili, ale także o ich kraju, ich mieście i wpływie miejsca, w którym dorastały na ich życie.”Genialna przyjaciółka” opowiada o przyjaźni, miłości i dojrzewaniu w powojennych południowych Włoszech.

I jeszcze jedna fascynująca kwestia dotycząca tej książki: jej autorka. Elena Ferrante to pseudonim, a jej (a może jego?) prawdziwa tożsamość jest nieznana nikomu poza wydawcą. Wielu dziennikarzy, filologów i językoznawców próbowało poprzez analizę stylu pisania i innych przesłanek w książkach Ferrante zidentyfikować autorkę, ale na razie niczego nie udało się ustalić ze stuprocentową pewnością. Niektórzy uważają, że pod pseudonimem Ferrante mógłby kryć się Domenico Starnone. Macie ochotę porównać powieść Ferrante do czegoś spod pióra Starnone? W takim razie następna rekomendacja jest dla Was 🙂

“Ties” by Domenico Starnone

“Ties”, translated into English by Jhumpa Lahiri, is a novel about family: about the relationships between husband and wife, their children (and even their pets) in the wake of an affair. A series of unfortunate events brings back secrets from the past and questions the peaceful life the family seems to be living.

The novel is on one hand quite easy to read and on the other hand is emotionally powerful.

“Sznurówki” Domenico Starnone

“Sznurówki”, w polskim przekładzie Stanisława Kasprzysiaka, to opowieść o rodzinie: o relacjach między mężem a żoną, ich dziećmi (a nawet ich zwierzętami) w obliczu romansu. Seria niefortunnych zdarzeń ujawnia sekrety sprzed lat oraz kwestionuje pozornie spokojne życie, które wiodła rodzina.

Powieść tę z jednej strony dość łatwo się czyta, a z drugiej zaś mocno wpływa na emocje.

IMG_20200423_202649_914(1)“If on a winter’s night a traveler” by Italo Calvino

High literature at its best: “If on a winter’s night a traveler”, translated into English by William Weaver is inventive, unique and beautiful. This story about the reader trying to read a book called “If on a winter’s night a traveler” is a reflection on the difficulties of writing and the solitary nature of reading.

“If on a winter’s night a traveler” was included in “100 novels everyone should read” list by The Telegraph and is considered epitome of postmodern literature.

“Jeśli zimową nocą podróżny” Italo Calvino

Wysoka literatura w całym swym kunszcie: “Jeśli zimową nocą podróżny”, w przekładzie Anny Wasilewskiej, jest twórcza, wyjątkowa i piękna. Ta opowieść o czytelniku chcącym przeczytać książkę “Jeśli zimową nocą podróżny” jest refleksją nad trudami pisania oraz samotną naturą lektury.

“Jeśli zimową nocą podróżny”została ujęta w liście “100 powieści, które każdy powinien przeczytać” The Telegraph oraz jest uważana za uosobienie postmodernistycznej literatury.

 

I hope you will like these books – but actually I’m sure you will, these are real gems of the Italian literature. If you have other book ideas you would like to share with me feel free to contact me or to write a comment 🙂

Mam nadzieję, że te książki przypadną Wam do gustu – a właściwie jestem pewna, że tak będzie, bo to naprawdę perełki włoskiej literatury. Jeśli macie inne książkowe rekomendacje, to dajcie mi proszę znać albo napiszcie w komentarzu 🙂

Last month: October

October was a bit different to me than previous month and that’s why this “Last Month” article is different to what you have seen so far – but I do hope you will like this photo-diary!

Ten październik różnił się sporo od poprzednich miesięcy, dlatego też to wydanie “Last Month” będzie nieco inne niż poprzednie – mam nadzieję, że ta fotorelacja przypadnie Wam do gustu!

DSC_0986

Golden Polish autumn

Złota polska jesień

 

During the first half of October I didn’t travel nor did anything exciting but that was for a good reason: I focused on training and managed to complete my second full marathon. I run it faster than my first marathon but I know I can do better so I’m already looking forward to next season and new challenges!

Pierwsza połowa października była bez podróży i bez szaleństw, ale był ku temu dobry powód: skoncentrowałam się na ostatniej prostej przed maratonem i treningach – udało mi się ukończyć mój drugi pełen maraton. Przebiegłam go szybciej niż mój pierwszy maraton, ale mam apetyt na więcej, więc już teraz czekam na następny sezon i nowe wyzwania!

 

Few more snaps of autumn in Poznań

I jeszcze kilka ujęć jesiennego Poznania

I spent many October days and evenings with two great, yet completely different books. So far they’re only avaliable in Polish but who knows, maybe some time soon they will be traslated in English. “Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie” (“Some snide gods have mocked us cruelly”) is a letter correspondence between two amazing poets: Wisława Szymborska and Zbigniew Herbert. While it’s impolite to read someone else’s letters, I think it can be justified when reading witty, delightful correnspondence of these two great poets.

Recently I have also started reading “Chrobot” (“Scraping”) by Tomasz Michniewicz – traveller, journalist and writer. The book is made of stories of people growing up in different places all around the world. It’s incredible attempt of describing our world, its contrasts, paradoxes, opportunities and challenges.

Październikowe dni i wieczory umilały mi dwie świetne, zupełnie różne książki. Na razie dostępne tylko po polsku, ale kto wie, był może kiedyś ukażą się także ich angielskie tłumaczenia. “Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie” to listowa korespondencja Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta. O ile czytanie cudzych listów jest dość niegrzeczne, to myślę, że może być usprawiedliwione jeśli chodzi o dowcipną, przecudowną wymianę myśli tej dwójki wielkich poetów.

Niedawno zaczęłam także czytać “Chrobot” Tomasza Michniewicza – podróżnika, dziennikarza i pisarza. Książka opowiada historie ludzi dorastających w różnych miejscach na świecie. To niesamowita próba opisania naszego świata, jego kontrastów, paradoksów, szans i wyzwań.

20180929_160726

Even though I didn’t travel anywhere in the first half of October, new articles from my September trip to Portugal and Spain have appeared on the blog. If you haven’t read them yet, you can catch up now: here are the posts about Porto, La Coruña and Galicia.

Mimo że w pierwszej połowie października w ogóle nie podróżowałam, nowe artykuły pojawiły się na moim blogu. Jeśli jeszcze nie mieliście okazję ich przeczytać, to zapraszam do nadrobienia zaległości: tutaj znajdziecie linki do postów o Porto, La Corunii oraz Galicji.

20181023_075651(1)

Short trip to Frankfurt at the end of the month; above you can see sunrise seen from the plane

Krótka wyprawa do Frankfurtu pod koniec miesiąca; powyżej możecie zobaczyć wschód słońca widziany z samolotu

Few more snaps from Frankfurt – sorry for the bad quality pics, I didn’t take my camera with me 😦

Kilka zdjęć z Frankurtu – przepraszam za słabą jakość, nie wzięłam ze sobą aparatu 😦

20181026_141011

Last weekend of October spent in the beautiful Puszczykowo – less than 20 km from Poznań

Ostatni weekend października spędzony w pięknym Puszczykowie – mniej niż 20 km od Poznania

Last month: June

After quite intense month of May, June was way more relaxing and calm: ony one weekend trip and focus on everyday duties and… future travel plans, of course. Since the weather was really nice, I was glad to be home and to be able to enjoy the summer in my hometown.

In today’s post I would like to share with you some photos and memories from the trip to Berlin and other things I have been up to recently.

Po dość intensywnym maju przyszedł zdecydowanie spokojniejszy czerwiec: tylko jedna weekendowa wyprawa oraz skupienie się na codziennych obowiązkach oraz… oczywiście przyszłych podróżniczych planach. Piękna pogoda sprawiła, że miło było być w domu i cieszyć  się latem w mieście.

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami zdjęciami i wspomnieniami z wyjazdu do Berlina oraz innych chwil minionego miesiąca.

08

I have been to Berlin many times but actually that was the very first one during the summer. First one – but definitely not the last one – as Berlin in the summertime is a great place to be. Many outdoor venues, plenty of things going on and you can bike all around the city. There are slots of cycling paths and the citybike system is really efficient so I would recommend this mean of transport to anyone visiting the German capital in the summer.

Byłam w Berlinie wiele razy, ale dopiero teraz po raz pierwszy latem. Po raz pierwszy – ale na pewno nie ostatni – bo Berlin letnią porą jest wspaniały.  Wiele miejscówek na świeżym powietrzu, sporo się dzieje, a po całym mieście najlepiej przemieszczać się rowerem. Jest sporo ścieżek rowerowych, a system rowerów miejskich jest naprawdę dobry więc polecam z całego serca ten środek transportu latem w niemieckiej stolicy.

x11

One of my best Berlin discoveries so far: Holzmarkt25. Lovely outdoor place where you can have a drink by the river. Chill and relax right in the centre of a big European capital 🙂

Jedno z moich najlepszych berlińskich odkryć: Holzmarkt25. Świetne miejsce na świeżym powietrzu, gdzie możemy raczyć się czymś do picia tuż nad rzeką. Chill i relaks w samym centrum dużej europejskiej stolicy 🙂

x01x02x03x09

Few snaps from Krauzberg.

Kilka ujęć Krauzbergu.

DSC_0311DSC_0298DSC_0312

A bit longer period with no trips planned is the best time to discover new spots in town. As I love places with panoramic views of cities, one evening I headed to a bar on the top floor in one of the highest buildings of Poznań. Wish I could have made better pictures – unfortunately it’s not easy to take good snaps when taking photos through the window. But believe me, the view is really nice and it’s impressive to see how many green spaces are in my hometown 🙂

Dłuższy okres bez zaplanowanych podróży to idealna okazja, by odkryć nowe miejscówki w swoim mieście. Ponieważ uwielbiam miejsca z widokiem na całe miasto, jednego wieczoru udałam się do baru na ostatnim piętrze jednego z najwyższych poznańskich budynków. Szkoda, że nie udało mi się zrobić lepszych zdjęć – niestety pstrykanie przez szybę nie jest łatwe. Widok natomiast jest bardzo ładny i dobrze stamtąd widać, jak zielony jest Poznań 🙂

20180524_190113

Maybe some of you have heard already that in May a Polish writer, Olga Tokarczuk won Man Booker International prize. It was a good motivation to finally read the awarded book – ‘Flights’ . I had postponing it for so long (always to many books to read and the queue is getting longer and longer!) but I’m really glad I found some time to read it. It is such a witty, deep and easy to read book, I recommend it! It made many of my bus trips eay more enjoable than the usual 🙂

Może niektórzy z Was słyszeli już, że w maju Olga Tokarczyk wygrała nagrodę Man Booker International. To zmobilizowało mnie, by wreszcie przeczytać nagrodzoną książkę – “Biegunów”. Bardzo długo odkładałam lekturę tej książki (zawsze jest tyyyyle ciekawych tytułów do przeczytania, że książkowa kolejka robi się dłuższa i dłuższa!), ale cieszę się, że w końcu zebrałam się, by ją przeczytać. Jest dowcipna, głęboka i łatwo się czyta, więc zdecydowanie Wam ją polecam! Dzieło Tokarczuk zdecydowanie uprzyjemniło wiele autobusowych przejazdów 🙂

20180617_183712

Summer in a big city isn’t that bad afterall! In the photo above you can see a part of former military buildings now transformed into bars and restaurants. Lovely place to hang out!

Lato w mieście nie jest złe! Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć część wcześniejszych obiektów wojskowych, teraz przeobrażonych w bary i restauracje. Świetne miejsce!

20180610_131122

In June I could relax a bit and get ready for July which will be super busy for me! Two trips ahead: England and Iceland. Like me on Facebook to make sure you don’t miss anything 🙂

Czerwiec był miesiącem, w którym mogłam trochę odpocząć i przygotować się na szalony lipiec! Na ten miesiąc mam zaplanowane dwa wyjazdy: do Anglii i na Islandię. Polubcie mój profil na Facebooku żeby niczego nie przegapić 🙂