5 Best Spring Break Destinations

Spring might actually be my favourite season for travelling. Days get longer, weather gets better and I’m in a great mood for bigger and smaller trips. Even though in most places in Europe it might be too early to head to the beach, spring holidays can be great. In today’s post I am sharing with you my five ideas for an amazing spring break.

Wiosna to chyba moja ulubiona pora roku na podróżowanie. Dni stają się coraz dłuższe, pogoda coraz lepsza, a ja jestem w nastroju na mniejsze i większe wyprawy. Mimo że w większości miejsc w Europie jest jeszcze za wcześnie na plażowanie, to wiosenne wakacje mogą i tak być świetne. W dzisiejszym wpisie dzielę się z Wami moimi pięcioma pomysłami na wspaniały spring break.

Andalusia

Andalusia is one of the most beautiful regions in Spain. In the summertime Andalusian cities get very crowded and the temperatures can be extremely high. April and May are great months to head to the South of Spain: rain should be already gone and the weather is mostly warm and sunny. Also, accommodation, flights and car rental are also way cheaper than during the high season. You can read more about my tips for a trip to Andalusia here .

Andaluzja

Andaluzja to jeden z najpiękniejszych regionów Hiszpanii. Latem jednak andaluzyjskie miasta są bardzo zatłoczone, a temperatury wyjątkowo wysokie. Kwiecień i maj to natomiast świetny czas, by udać się na południe Hiszpanii: po deszczu nie powinno być już śladu, a pogoda zazwyczaj jest słoneczna i ciepła. Poza tym noclegi, loty oraz wypożyczenie samochodu kosztują dużo mniej niż w sezonie. Więcej pomysłów i wskazówek na podróż do Andaluzji znajdziesz tutaj .

Romania

I went to Romania last year in April and really enjoyed it: the country is rich in history and unspoiled by mass tourism. In the springtime, trees and wildflowers blossom makes Romanian cities and countryside even more picturesque. If you are thinking about heading to Romania for your spring break, have a look at my articles about Bucharest and Cluj Napoca.

Rumunia

Udałam się do Rumunii rok temu w kwietniu i bardzo mi się podobało: kraj ten może poszczycić się bogatą historią, a jednocześnie nie jest jeszcze bardzo turystyczny. Wiosną kwitnące drzewa i kwiaty sprawiają, że rumuńskie miasta i ruralne rejony są jeszcze bardziej malownicze niż zwykle. Jeśli myślisz o podróży do Rumunii, rzuć okiem na moje wpisy o Bukareszcie i Klużu Napoce.

England

According to many, spring is the most beautiful season in England. It’s the perfect season for strolling around English towns and cities, walking in its parks or even going for a hike. In more touristy places, May might be the last calm month before the summer peak and usually accommodation prices are more reasonable comparing to the summer season.  Beautiful Oxford is a city definitely a great spring break destination in England.

Anglia

Wiele osób twierdzi, że właśnie wiosna jest najpiękniejszą porą roku w Anglii. To idealna pora na przechadzki po angielskich miastach i miasteczkach, spacery po tamtejszych parkach, a nawet wycieczki w góry. W bardziej turystycznych miejscach maj często bywa ostatnim spokojnym miesiącem przed letnim szałem turystycznym, zazwyczaj więc można znaleźć nocleg w dużo korzystniejszych cenach niż w sezonie. Piękny Oksford jest zdecydowanie świetnym kierunkiem na wiosenną wyprawę.

North of Italy

Spring is also the best time to explore the beautiful cities of Northern Italy: without crowds, in a lovely and not too hot weather. Before you head for proper beach holidays in the South of the country in the summer, explore the North: amazing Turin and Milan, as well as cute towns such as Como or Bergamo.

Północne Włochy

Wiosna to też świetny czas, by odkryć piękne miasta Północy Włoch: bez tłumów i przy pięknej, acz nieupalnej pogodzie. Zanim wybierzesz się na typowe plażowanie latem na południu Italii, zaplanuj wyprawę na północ kraju wiosną: odkryj wspaniałe miasta Turyn i Mediolan, oraz mniejsze perełki: Como i Bergamo.

Poland

Polish spring is definitely something to experience: after long, grey and cold winter cities wake up, people go out, trees bloom and there is so much to do. In this season I try to make the most of my time in Poznan and also travel to different cities (maybe Wrocław or Gdansk will be your inspirations for your future trips?).

Polska

Cudze chwalicie, a swego nie znacie. Polska wiosna to coś wspaniałego: po długiej, szarej i chłodnej zimie miasta budzą się do życia, ludzie coraz częściej spędzają czas na zewnątrz, drzewa kwitną i nie da się nudzić. O tej porze roku staram się jak najbardziej korzystać z mojego czasu w Poznaniu, a poza tym podróżuję po Polsce (może Wrocław albo Gdańsk będą inspiracją na Twoje przyszłe podróże?).

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

2016 in pictures

In 2017 I am planning to work on my blog definitely more than in the previous year. The first post of 2017 is however a recap of 2016. It was a very eventful year: I visited 6 countries, one of them for the very first time. I have chosen the best pictures of 2016, let me know which is your favourite!

W 2017 planuję poświęcić blogowi dużo więcej czasu niż w minionym roku, zacznijmy jednak ten rok wpisem poświęconym ostatnim 12 miesiącom. Był to rok pełen wrażeń: odwiedziłam 6 krajów, z czego jeden po raz pierwszy. Poniżej najlepsze zdjęcia zrobione w 2016, dajcie mi znać które najbardziej się Wam podoba!

The first half of 2016 was mostly about visiting the South of Spain. In January I went to Sevilla which I consider the most beautiful city I have seen in Spain.

Pierwsza połowa 2016 upłynęła pod znakiem poznawania południa Hiszpanii. W styczniu udałam się do Sewilli, którą uważam za najpiękniejsze hiszpańskie miasto, które miałam możliwość zobaczyć.

01

Getting to the Sevilla Halfmarathon finishline at the Olympic Stadium was a great adventure!

Zakończenie półmaratonu na Stadionie Olimpijskim w Sewilli to niesamowita przygoda, której na pewno nie zapomnę!

02

In February I went to the UK for almost two weeks. I had a great time studying at the UCL during the weekends and seeing my friends and going back to the places where I used to live.

W lutym udałam się do Wielkiej Brytanii na niemal dwa tygodnie, które dosłownie zleciały między zajęciami na UCL a spotkaniami ze starymi znajomymi w miejscach, gdzie kiedyś mieszkałam.

03

Charming Notting Hill // Urocza dzielnica Notting Hill

04.jpg

My university city – Birmingham // Birmingham – miasto, w którym studiowałam

05

Back to Spain: the beautiful town of Estepona // I z powrotem Hiszpania: malownicza Estepona

DSC_0675

Hiking in Andalusia // Wyprawy górskie po Andaluzji

07

Tarifa, the surfers paradise and the southernmost point of Continental Europe // Tarifa, raj dla surferów i najbardziej wysunięte na południe miejsce w kontynentalnej części Europy

08

Ronda

09

Picturesque sunset in Gibraltar // Malowniczy zachód słońca na Gibraltarze

10

Brexit emotions in Gibraltar // Brexitowe emocje na Gibraltarze

11

A weekend in Madrid // Weekend w Madrycie

Trip to Morocco! My first time in this country and in Africa. I didn’t know what to expect and I must say I really liked Tangier and its surroundings. I felt quite safe there and could focus on visiting the city and… drinking the delicious tea! 🙂 Morocco, I will be back!

Maroko! Moja pierwsza wycieczka do Maroka i Afryki w ogóle. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, a wróciłam stamtąd zachwycona Tangierem i okolicą. Czułam się tam dość bezpiecznie, więc mogłam skoncentrować się na zwiedzaniu i… piciu przepysznej herbaty! 🙂 Na pewno wrócę!

14151617

Moving back to Poland and re-descovering its beauty: Wrocław // Powrót do Polski i odkrywanie na nowo jej piękna: Wrocław

1819

Colourful Warsaw // Kolorowa Warszawa

20

Łeba dunes // Wydmy w Łebie

Beautiful sunset at the Polish seaside

Piękny zachód słońca nad polskim morzem

23

Poznań, my hometown // Mój Poznań

24

And the last trip of the year: Berlin // Ostatnia wycieczka w roku 2016: Berlin

2526

Excited about what 2017 will bring!

 

Semana Santa in Spain

02

Before coming to Spain I didn’t know that Semana Santa (the Holy Week) was such a big deal here. It’s actually Andalusia where the most glamorous celebrations take place throughout the whole week.

Many Catholic communities perform processions on the streets each evning during the last week of Lent, however the biggest and the most important one is on Good Friday. Many people get involved: there are many who perform or somehow contribute to the event and thousands who come to watch the procession.

These processions are really impressive and complex: some people carry huge ornate thrones – floats with sculptures inspired by different scenes of the Passiod of Christ, they’re very heavy so it takes a few months of preparation before being able to take part in a procession. There’s also a small orchestra that plays solemn music and “penitents” wearing all sorts of robes: purple, black and white. They cover their faces and wear particular hoods; I must admit it looks a bit creepy and bring certain connotations, although I know this is a very old tradition which can easily be explained: this kind of robes was widely used in the medieval period for penitents, who could demonstrate their penance while still masking their identity.

This Semana Santa tradition was all new to me, I still find it a bit weird and creepy but interesting in the same time. Below I posted some pics that I managed to take.

Zanim przyjechałam do Hiszpanii, nie zdawałam sobie sprawy, że Semana Santa (Wielki Tydzień) jest tutaj obchodzony z wielką pompą, a najbardziej okazałe obchody mają miejsce właśnie w Andaluzji.

Społeczności katolickie organizują procesje na ulicach miast każdego wieczoru ostatniego tygodnia Wielkiego Postu, a największa z nich ma miejsce w Wielki Piątek. Jest to dla Hiszpanów wielkie wydarzenie i licznie biorą w nim udział: zarówno czynnie uczestnicząc, jak i gromadząc się na placach i ulicach, by obejrzeć procesje.

Procesje te są dość imponujące, a osoby biorące w nich udział pełnią różne role: jedni niosą ogromne trony – platformy, na których są figury przedstawiające sceny z Pasji. Są one bardzo ciężkie, więc przygotowania (treningi wręcz!) do procesji zaczynają się kilka miesięcy przed Wielkim Tygodniem. Jest także mała orkiestra grająca podniosłą muzykę oraz “pokutnicy” specjalnie przebrani na tę okazję: w fioletowych, czarnych i białych szatach. Mają oni zakryte twarze i noszą kaptury, które mogą wydawać się straszne i budzić nieciekawe skojarzenia, mimo że jest to bardzo stara tradycja i łatwo zrozumieć co za nią stoi: w Średniowieczu pokutnicy nosili takie szaty, by móc zarówno okazać skruchę, jak i nie ujawnić swojej tożsamości.

Hiszpański Wielki Tydzień i sposób jego obchodzenia wciąż jest dla mnie nowy i trochę dziwny i straszny, ale też i ciekawy. Poniżej kilka zdjęć, które udało mi się zrobić.

01

05

03

06

DSC_0645

DSC_0644DSC_0663

 

Sevilla

DSC_0923

Seville is the capital of Andalusia and the fourth biggest city in Spain. It has a really interesting history which can be reflected in the architecture and tradition of the city. It’s worth mentionning that it is also the capital of flamenco.

As it’s not by the sea, Seville has a harbour on the river which makes it the only river port in Spain. The river Guadalquivir is the central place in the city as it flows through the Old Town towards the modern part: the university, massive acquapark and the olympic stadium.

The city centre is an interesting mix of tiny streets and big squares as well as parks, it’s all so colourful (especially in the winter/non-winter sun).

What I liked most about Seville is the fact that everybody there seems to do some kind of sport: there are thousands of people running, biking, rowing and canoeing which without a doubt makes the city more vibrant and dynamic.

*****************************************************

Sewilla to stolica Andaluzji i czwarte co do wielkości miasto Hiszpanii. Jest przepełnione ciekawą historią, co odzwierciedla architektura i tradycja miasta. Warto też wspomnieć, że jest też to kolebka flamenco.

Jako że Sewilla nie jest położona nad morzem, tutejszy port – jedyny taki w w Hiszpanii – położony jest nad rzeką. Guadalquivir, owa rzeka to serce miasta: przepływa przez Stare Miasto i nową część, w której znajduje się uniwersytet, ogromny aquapark i stadion olimpijski.

Centrum Sewilli jest ciekawym połączeniem wąskich uliczek i dużych otwartych przestrzeni oraz parków, łączy się to w kolorową całość, zwłaszcza w promieniach zimowego (choć wcale nie tak zimowego!) słońca.

W stolicy Andaluzji najbardziej urzekło mnie wrażenie, że niemal każdy uprawia tam jakiś sport. Miasto przepełnione jest biegaczami, kolarzami oraz wioślarzami czy kajakarzami, co z pewnością czyni Sewillę bardzo żywym miejscem.

DSC_0756

DSC_0759

Churros, a typical Spanish snack

DSC_0809.JPG

DSC_0772

DSC_0780

“Metropol Parasol”, a crazy structure in Seville city centre

DSC_0786

DSC_0785

DSC_0788

DSC_0792

DSC_0804

DSC_0810

DSC_0813

DSC_0814

DSC_0815

DSC_0821

DSC_0824

DSC_0905

DSC_0906

DSC_0909

DSC_0914

DSC_0921

DSC_0916

DSC_0923

DSC_0917

DSC_0927

DSC_0935