Tallinn: where medieval town meets Europe’s Silicon Valley

One of the best preserved medieval towns in Europe, Silicon Valley of the Old Continent, both Nordic and Eastern vibe… I don’t even know how to start the article about Tallinn. One thing is certain: visitng the capital of Estonia was definitely the highlight of my Baltic trip in May.

Jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w Europie, Dolina Krzemowa Starego Kontynentu, nordycka, a jednocześnie wschodnia atmosfera… nie wiem nawet od czego zacząć artykuł o Tallinie. Jedno jest pewne: estońska stolica okazała się być główną atrakcją wyprawy po krajach bałtyckich.

DSC_0214

Tallinn is the primate city of Estonia: over one third of the country population lives there. It is located on the shore of the Gulf of Finland, around 80 kilometers south of Helsinki. Known as the village of Reval in the Middle Ages, Tallinn got its modern name after Estonia became independent in 1918.

It is definitely the most modern and developped city of the Baltic countries but it is also much more expensive than Vilnius and Riga. It is also more touristy as many cruise ships stop in the Estonian capital but it is far from being crowded like the popular cities in Western Europe.

Tallinn to główne miasto w Estonii: mieszka tam ponad jedna trzecia populacji kraju. Tallinn znajduje się u wybrzeży Zatoki Fińskiej, ok. 80 kilometrów na południe od Helsinek. Znany już w Średniowieczu pod nazwą Rewal, Tallin otrzymał swoją współczesną nazwę po odzyskaniu przez Estonię niepodległości w 1918.

To z pewnością najbardziej nowoczesne i rozwinięte miasto krajów bałtyckich, jest ono także sporo droższe niż Wilno czy Ryga. Tallinn jest także bardziej turystyczny, ponieważ zastrzymuje się tam wiele statków rejsowych , jednak estońska stolica na pewno nie jest tak zatłoczona jak popularne miasta Europy zachodniej.

DSC_0245

Old Town

Tallinn Old Town was built between the 13th and 16th century, when Reval was a thriving member of the Hanseatic trade league. Today, the area is very easily explored on foot. Tallinn’s Old Town is divided into two areas – the lower town and the upper town (called Toompea). Those two towns were once separated by gates. Today, in the upper town you can find great viewing platforms such as Kohtuotsa, Patkuli or Piiskopi – from there you can admire Tallinn’s panorama. The lower town is one of the best preserved medieval towns in Europe, also listed as a UNESCO World Heritage Site.

Stare Miasto

Stare Miasto w Tallinnie zostało zbudowane między XIII w. a XVI w., podczas gdy Reval był kluczowym członkiem Hanzy. Dzisiaj tę okolicę można łatwo zwiedzać piechotą. Stare Miasto jest podzielone na dwie części: górną (zwaną Toompea) i dolną. Te dwa miasta były kiedyś oddzielone bramami. Dzisiaj w górnym mieście znajdują się wspaniałe platformy widokowe takie jak Kohtuotsa, Patkuli czy Piiskopi – stamtąd można podziwiać panoramę Tallinna. Dolne miasto to natomiast jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w Europie oraz znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

St. Olaf’s Church

This church was built in 1250 and was the tallest building in Europe during the Middle Ages. This is a must visit for all the architecture lovers. It’s also possible to go inside of the church as it is still actively used for masses and other ceremonies.

Kościół św. Olafa

Kościół ten został wybudowany w 1250 r. i w Średniowieczu był  najwyższym budynkiem w całej Europie. To miejsce zdecydowanie muszą odwiedzić fani pięknej architektury. Można także wejść do wnętrza kościoła, ponieważ jest od wciąż w użyciu: mają w nim miejsce msze i inne ceremonie.

IMG_20190808_101839_919

Kalamaja – the hipster side of Tallinn

There’s much more to discover in Tallinn than just its Old Town. Kalamaja, a former fishermen’s district, today one of the trendiest areas in Tallinn is definitely a place to visit when travelling to the capital of Estonia. It isn’t packed with tourists like the main areas of the city, it has a chilled vibe, pretty buildings and cute corner cafes. You can find there abandoned factories, restaurants, trendy boutiques and more. What to do in Kalamaja? Head to Jaama Market to buy fresh fruit and enjoy tasty vegan street food. Stroll throught its streets to admire old, Scandinavian-style wooden houses painted in different colours as well as Tallinn’s street art – almost around every corner you’ll come across new, gorgeous piece of art. Go for a drink or snack to Depoo – container park – where you can find cafes, food truck type containers, and a bar situated in two train cars. The Depoo area is rather quiet during the day and becomes a vibrant place in the evening, especially in the summertime.

Kalamaja – hipsterska strona Tallinna

W Tallinnie jest dużo więcej do odkrycia niż samo Stare Miasto. Kajamaja, dawniej rybacka okolica, a dzisiaj jedna z najmodniejszych dzielnic w Tallinnie, jest zdecydowanie miejscem, które trzeba zobaczyć w estońskiej stolicy. Nie jest ona tak turystyczna jak główne dzielnice miasta, panuje tam wyluzowana atmosfera, jest sporo ładnych budynków oraz kawiarenek. Można tam znaleźć opuszczone fabryki, nowe restauracje, modne butiki i jeszcze więcej. Jak spędzić czas w Kalamai? Koniecznie udaj się do Rynku Jaama po świeże owoce i smaczne wegańskie jedzenie uliczne. Pospaceruj ulicami dzielnicy, by podziwiać stare, skandynawskie drewniane domki pomalowane na różne kolory oraz sztukę uliczną – niemal na każdym kroku można natknąć się na nowe, świetne malowidło. Pójdź na drinka albo na małą przekąskę do Depoo – parku kontenerowego, w którym znajdziemy kawiarenki, kontenerowe food trucki oraz bar mieszczący się w dwóch wagonach pociągu. Okolice Depoo są raczej ciche podczas dnia, życie rozkręca się tam wieczorami, zwłaszcza latem.

20190505_135549

Kadriorg Palace

This Baroque palace built for Catherine I of Russia, is a place to visit for art and history lovers who want to learn more about Estonia’s old days and culture. It currently houses the Kadriorg Art Museum, a branch of the Art Museum of Estonia.

Pałac Kadriorg

Ten barokowy pałac zbudowany dla carycy Katarzyny I powinien znaleźć się na liście zainteresowanych sztuką i historią, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o Estonii sprzed wieków i jej kulturze. Obecnie znajduje się tam Muzeum Sztuki Kadriorg, filia Estońskiego Muzeum Sztuki.

20170710085728_1285165404_2724_0

https://www.veltra.com/en/europe/estonia/tallinn/a/102568

St. Alexander Nevsky Cathedral

St. Alexander Nevsky Cathedral is one of the places that impressed me most in Tallinn. Most of the city has a Nordic vibe yet this incredible Orthodox church gives Tallinn an incredible atmosphere which is a mix of different cultures and influences. Strolling around the cathedral made me realise how unique the capital of Estonia is.

Sobór św. Aleksandra Newskiego

Sobór św. Aleksandra Newskiego jest jednym z miejsc, które najbardziej zachwyciły mnie w Tallinnie. Większość miasta jest w nordyckim stylu, a ten niesamowity prawosławny kościół dodaje Tallinnowi nietypowej atmosfery, która jest mieszanką różnych kultur i wpływów. Spacer w okolicach soboru uświadomił mi, jak wyjątkowym miastem jest stolica Estonii.

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 

Postcards from Porto

When wandering the streets of Porto I kept on asking myself: “Why did I wait so long to go to Portugal? I should have come there ages ago and I should have planned more than just day in Porto!”. Today’s article and photos will explain why I regret not having visited Portugal earlier.

Przechadzając się po ulicach Porto pytałam się w myślach: “Dlaczego tak długo czekałam, zanim w końcu wybrałam się do Portugalii? Powinnam była to zrobić dawno temu i powinnam była zaplanować więcej niż jeden dzień w Porto!”. Dzisiejszy artykuł i zdjęcia wyjaśnią dlaczego żałuję, że tak zwlekałam z podróżą do Portugalii.

DSC_0436

Porto is a perfect city for just strolling around and enjoying its charming little streets, colourful buildings and laid down atmosphere rather than ticking all the monuments to see off the list. As the city is quite hilly even a stroll will in fact be almost a workout 🙂

Porto to idealne miasto na spokojne spacerowanie i podziwianie jego małych, urokliwych uliczek, kolorowych budynków i luźnej atmosfery aniżeli “odhaczanie” kolejnych zabytków z listy. Miasto jest dość pagórkowate, więc nawet spacerek będzie niezłym ćwiczeniem 🙂

DSC_0356

Despite many tourists (although I bet definitely fewer than in July and August) Porto feels folksy and welcoming. I enjoyed my morning coffee in a bar full of locals.

Pomimo wielu turystów (chociaż i tak pewnie zdecydowanie mniej niż w lipcu czy sierpniu), Porto sprawia wrażenie swojskiego, otwartego na innych miasta. Rozpoczęłam mój dzień od porannej kawy w barze pełnym Portugalczyków.

20180927_092932

Dom Luis I Bridge

The Dom Luis I Bridge is what probably made the biggest impression on me in Porto. It is a double-deck bridge (cars driving on the lower deck while trams and pedestrians on the higher one) and spans the river Duoro between Porto and Vila Nova de Gaia. The view from basically every side of the bridge is just amazing.

Most Ludwika I

Most Ludwika I zrobił na mnie chyba największe wrażenie w Porto. Jest on dwukondygnacyjny (dołem jadą samochody, a góra zarezerwowana jest dla tramwajów oraz przechodniów) i łączy brzegi rzeki Duoro – Porto z jednej strony, Vilę Nova de Gaia z drugiej. Widok z mostu na praktycznie każdą stronę jest niesamowity.

DSC_0452DSC_0418DSC_0459DSC_0437

Ribeira

Praça da Ribeira is one of the most beautiful and photogenic neighborhoods of Porto. The area is also a UNESCO World Heritage site and is filled with small, cobblestone medieval streets. The buildings around Ribeira are colourful and even if the place has become extremely touristy and is full of bars and restaurants, it hasn’t lost its local, Portuguese spirit.

Ribeira

Praça da Ribeira to jedna z najpiękniejszych i najbardziej fotogenicznych dzielnic Porto. Jest ona także na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO i jest pełna kamiennych, średniowiecznych uliczek. Budynki na Ribeirze są kolorowe i mimo że ta dzielnica stała się bardzo turystyczna i co krok znaleźć można bar czy restaurację, to nie straciła swojego swojskiego, portugalskiego klimatu.

DSC_0401DSC_0382DSC_0392DSC_0396

A glass of Port in Porto (or Gaia)

If you head past the centre of Porto and cross over the river you will get to Vila Nova de Gaia where over 50 wine cellars are located – and most of them are open to the public tours and tasting. As I only had one day in Portugal, I decided to skip the tour part and just try local wine in a bar with an amazing view. Not everyone knows that there are several styles of Port: red, white, rosé. I only tried the most popular port wine – red one – but brought home small bottles of white and rosé as well, looking forward to trying them!

Kieliszek Porto w Porto (albo Gai)

Jeśli przejdziemy przez centrum Porto i przejdziemy na drugą stronę rzeki, dostaniemy się to Vila Nova de Gaia, gdzie znajduje się ponad 50 winnych piwnic – i większość z nich oferuje zwiedzanie oraz degustację. Ponieważ byłam w Portugalii tylko na jeden dzień, zdecydowałam się zrezygnować z zwiedzania i zamiast tego po prostu spróbować lokalnego wina w barze z pięknym widokiem na miasto. Nie każdy wie, że istnieje kilka rodzajów Porto: czerwone, białe oraz różowe. Na miejscu spróbowałam tylko najsłynniejszego Porto – czerwonego – ale kupiłam i przywiozłam do domu też małe butelki białego i różowego wina, niecierpliwie czekam, aż ich skosztuję!

DSC_0483DSC_0480

Before going to Porto I had been associating little, colourful trams with Lisbon but you can also find them in the second largest city of Portugal!

Zanim udałam się do Porto, małe, kolorowe tramwaje kojarzyły mi się z Lizboną, ale okazuje się, że znajdziemy je także w drugim największym mieście Portugalii!

DSC_0377

Even though there are over 200 thousand people living within the administrative limits of Porto and almost 1,8 million in its metropolitan area, it has this “small city” feel: you can explore it by foot, people are welcoming and time seems to pass slower there.

Mimo że w granicach administracyjnych Porto mieszka ponad 200 tysięcy osób, a w całej aglomeracji niemal 1,8 miliona, jest tam coś “małomiasteczkowego”: można zwiedzać miasto pieszo, ludzie są przyjaźni, a czas wydaje się płynąć wolniej.

DSC_0495DSC_0342DSC_0458 - CopyDSC_0365

Lello Library

The only place that didn’t really impressed me (and actually did disappoint). It’s way smaller than I thought it would be and was extremely crowded – so even if it could be very photogenic, it’s almost impossible to take good photos. The selection of international books in this library is quite limited and the prices are usually very high.

Księgarnia Lello

To miejsce jako jedyne mnie nie zachwyciło (a nawet rozczarowało). Księgarnia jest dużo mniejsza niż się spodziewałam i była niesamowicie zatłoczona – więc pomimo faktu, że mogło tam być bardzo fotogenicznie, niemal niemożliwe jest zrobić dobre zdjęcia. Wybór międzynarodowych książek jest dość ograniczony, a ceny wysokie.

DSC_0614

Porto Street Art

DSC_0494DSC_0503DSC_0413

I hope I have included a bit of Porto atmosphere in this post. I really liked the city and now I’m even more looking forward to the trip to Lisbon which is planned for the beginning of 2019 🙂 Below there are few more snaps from Porto.

Af you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Mam nadzieję, że udało mi się zawrzeć trochę atmosfery Porto w tej fotorelacji. Naprawdę spodobało mi się to miasto i teraz jeszcze bardziej czekam na wyprawę do Lizbony, którą planuję na początek roku 2019 🙂 Poniżej jeszcze trochę ujęć z Porto.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

City of contrasts: Bucharest

If I was to describe Bucharest in the shortest possible way, I would just say that this is a city of contrasts. Contrasts present in every street, square, in the Romanian art and architecture. XIX and XX century French style buildings (often called “palaces”), massive structures from the communist era, remainings of the Brâncovenesc sites, Neo-Romanian buildings: you’ll find it all in the Romanian capital.
Bucharest – and Romania – is an interesting blend of cultures and influences. Romanian language is a Romance language but it has a lot of Slavic influences and the traditional Romanian cuisine has dishes similar to the ones we can find in the Balkans, in the rest of Eastern Europe or in Turkey.

In today’s post I’m sharing with you my photos, reflections and approach to understand this interesting city.

Jeśli miałabym jak najkrócej opisać Bukareszt, to powiedziałabym, że jest to miasto kontrastów. Kontrastów, które znajdziemy na każdej ulicy, placu, w rumuńskiej sztuce i architekturze. XIX- i XX-wieczne budynki we francuskim stylu (często zwane pałacami), olbrzymie struktury z ery komunizmu, pozostałości po stylu Brâncovenesc oraz nowo-rumuńskie budynki: to wszystko możemy znaleźć w stolicy Rumunii.
Bukareszt – jak zresztą cała Rumunia – to interesujący zlepek kultur i wpływów. Język rumuński należy do grupy języków romańskich, ale ma sporo słowiańskich naleciałości, a w rumuńskiej kuchni znajdziemy z kolei potrawy podobne do tych, które skosztować można także na Bałkanach, w pozostałych częściach Europy Wschodniej oraz w Turcji.

W dzisiejszym poście dzielę się z Wami moimi zdjęciami, refleksjami i podejściem jak zrozumieć to ciekawe miasto.

001

The city of Bucharest was first mentioned in the 15th century when it became the residence of the famous “Dracula” – Vlad III the Impaler. However, what we can see in the Romanian capital today is from more recent times. When walking through the streets of Bucharest, we can smell the history of the city: Ottoman influences, fascination by the French style, communist era and the present identity of the Romanians.

Brâncovenesc Style

Right in the middle of the Old Town there is the Stavropoleos Monastery – an example of Brâncovenesc architecture style which is a hybrid of Byzantine, Ottoman, late Renaissance, and Baroque architecture. It’s a small place but there are so many interesting details to look at!

Pierwsza zmianka o mieście Bukareszt pojawiła się w XV w., gdy zostało ono siedzibą słynnego Drakuli – Włada III Palownika. Ale to, co dzisiaj możemy zobaczyć w rumuńskiej stolicy pochodzi z mniej odległych czasów. Spacerując po ulicach Bukaresztu możemy niemal poczuć historię minionych lat: wpływy otomańskie, fascynacja francuskim stylem, erę komunizmu i teraźniejszą tożsamość Rumunów.

Styl Brâncovenesc

W samym środku Starego Miasta w Bukareszcie znajduje się klasztor Stavropoleos – przykład architektury stylu Brâncovenesc, który jest hybrydą między bizantyjską, ottomańską, późnorenesansową i barokową architekturą. To całkiem małe miejsce, ale jest w nim tyle interesujących szczegółów, na które warto zwrócić uwagę!

011

012

Micul Paris – Little Paris

Because of its Art Nouveau architecture and the atmosphere of cosmopolitan high culture in the period between the two wars, Bucharest was dubbed “Little Paris of the East”. Many buildings survived until now despite the eventful 20th century for Romania.

Micul Paris – Mały Paryż

Ze względu na architekturę w stylu Art Nouveau i kosmopolityczną atmosferę elit w dwudziestoleciu międzywojennym, Bukareszt okrzyknięto “Małym Paryżem Wschodu”. Pomimo wielu wydarzeń, które nękały Rumunię w XX w., wiele budynków zachowało się do dzisiaj.

002003004 (1)005006

Communism

Communism changed the face of Bucharest forever. Like in many other cities that have experienced communism, in the Romanian capital appeared many districts full of panel buildings. The district surrounding the Palace of the Parliament  became an alternative to the Old Town. Lonely Planet calls the Parliament building “the craziest and crassest tribute to dictatorial megalomania you’ll probably ever see” and I must admit they described it pretty well.

Komunizm

Komunizm na zawsze zmienił oblicze Bukaresztu. Jak w wielu innych miastach, które doświadczyły komunizm, w stolicy Rumunii pojawiło się wiele dzielnic z wielkopłytowymi zabytkami. Dzielnica wokół Pałacu Parlamentu stała się alternatywą dla starego miasta. Lonely Planet nazywa sam budynek parlamentu “najbardziej szalonym i rażącym hołdem dla dyktatorskiej megalomanii jaki prawdopodobnie kiedykolwiek zobaczycie” i muszę przyznać, że dość dobrze to ujęli.

007008010009

In the photo above you can see one of many contrasts present in the streets of Bucharest: on the left French style hotel and a communist panel building on the right.

Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć jeden z wielu kontrastów obecnych na ulicach Bukaresztu: po lewej hotel wybudowany w stylu francuskim oraz komunistyczny blok po prawej.

Bucharest nowadays

Since the fall of communism soveral buildings from the communist era have been modernised, some grey areas have been decorated with street art and new structures have appeared. There are also many abandoned and forgotten spots (very often right in the city centre) but luckily young people and different NGOs are trying to define their status and turn some of them into cultural places.

During my stay in Bucharest I joined Walkabout Free Tour. I must say the tour “Little Paris or New Berlin?” has given me a good insight into Bucharest nowadays and I would recommend this tour to everyone who wants to understand the city better because if you are just wandering on your own, the capital of Romania can seem overwhelming and chaotic.

Bukareszt dzisiaj

Po upadku komunizmu niektóre budynki z tamtej epoki zostały zmodernizowane, niektóre szare przestrzenie zostały ozdobione uliczną sztuką oraz pojawiły się nowe struktury. Jest też sporo opuszczonych i zapomnianych miejsc (bardzo często znajdują się one w samym centrum miasta), ale na szczęście młodzi ludzie i różne organizacje pozarządowe starają się, by określić ich status oraz zamienić niektóre z nich w miejsca związane z kulturą.

Podczas mojego pobytu w Bukareszcie poszłam na Walkabout Free Tour. Muszę przyznać, że tour “Little Paris or New Berlin?” dał mi dobry wgląd i zrozumienie Bukaresztu dzisiaj i poleciłabym go wszystkim, którzy chcą lepiej zrozumieć to miasto, bo samotnie spacerując po rumuńskiej stolicy może się ona wydawać przytłaczająca i chaotyczna.

014015016017DSC_1010018019

 

Below you can find some more photos taken in Bucharest, I hope you can see how interesting and inspiring the city is!

Poniżej jeszcze kilka zdjęć z Bukaresztu, mam nadzieję, że widać na nich, że stolica Rumunii to ciekawe i inspirujące miasto!

************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

020021022023024025

Weekend trip idea: Dublin

Dublin is a perfect destination for a weekend trip because it’s quite small and two or three days are more than enough to see its most interesting places. When visiting the city it’s more about feeling the atmosphere of the Irish capital rather than crossing off the places to see from your checklist. I think that Dublin isn’t a beautiful city but it manages to make up for it with this great atmosphere: friendly people, live music in every corner and vibrant nightlife. I was really impressed by the street musicians and artists: I think nowhere else have I seen so many talented people performing in the streets.

Dublin to idealne miejsce na weekendowy wypad: miasto nie jest duże i w 2-3 dni można zobaczyć jego najważniejsze atrakcje. Zwłaszcza że będąc w Dublinie nie chodzi wcale o zwiedzanie jak największej liczby miejsc i zabytków, a raczej o możliwość nacieszenia się wyjątkową atmosferą tego miasta. Stolica Irlandii to z pewnością nie jest najpiękniejsze miasto, jakie miałam okazję zobaczyć, ale nadrabia właśnie atmosferą: ludzie są niesamowicie życzliwi, z każdego kąta pobrzmiewa muzyka, a nocne życie kwitnie. Wielkie wrażenie zrobili na mnie uliczni artyści: w żadnym innym miejscu nie spotkałam tylu tak bardzo utalentowanych osób szerzących swoją pasję na ulicach miasta.

002

Irish pubs are known worldwide and I totally agree that the Temple Bar area is like no other. Although it’s quite touristy now, it hasn’t lost its charm and uniqueness. When visiting Dublin it’s definitely a good idea to enjoy a pint of beer in a typical Irish pub but if you head to the Temple Bar you should expect it to be quite expensive. Actually I think that’s the biggest disadvantage of Dublin in general: before going there I had no idea how expensive it was (literally everything: hotels, pubs, public transport…) Prices I would expect in London or Paris but not in Ireland. But well, at least there are cheap flights to Dublin, thank you Ryanair! 🙂
What is really impressive and crazy is Temple Bar never quite empties: there are people partying there at midday, in the afternoon and of course all night long. In Dublin I kind of felt it’s always time to chill and enjoy some beer, work and other duties can wait.

Islandzkie puby znane są wszędzie i faktycznie muszę przyznać, że Temple Bar to miejsce wyjątkowe. Mimo że okolica ta stała się dość turystyczna, to nie straciła swojego uroku i niepowtarzalności. Będąc w Dublinie na pewno warto spędzić tam kilka chwil sącząc piwo w typowo irlandzkim pubie, natomiast trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w Temple Bar ceny są bardzo wysokie. Swoją drogą ceny to chyba największy minus Dublina w moich oczach. Wcześniej nie spodziewałam się, że stolica Irlandii będzie aż tak droga – a drogie jest wszystko: hotele, puby, komunikacja miejska i podmiejska… Ceny, których spodziewałabym się w Londynie czy Paryżu niestety zaskoczyły mnie w Dublinie. Na szczęście są przynajmniej tanie loty do Irlandii, dzięki Ryanair! 😉
Ale wróćmy do rozrywek w Dublinie. Niesamowitym jest, że Temple Bar tętni życiem dzień i noc… dosłownie! Ludzie imprezują tam od południa aż do późnej nocy. To dość dobrze odzwierciedla klimat Dublina: zawsze jest czas na odpoczynek przy piwie, praca i inne obowiązki mogą poczekać 😉

003

004

 

 

007

I was really lucky and when I arrived, the weather in Dublin was lovely: warm and sunny, perfect for a walk in St Stephen’s Green, a park in the central part of the city.

Miałam spore szczęście i Dublin powitał mnie piękną, słoneczną pogodą – idealną na spacer w St Sephen’s Green, parku w centrum miasta.

008

Dublin Castle was not as impressive as I had expected but it’s still a nice spot to see in the Irish Capital.

Zamek trochę mnie rozczarował, ale mimo wszystko warto go zobaczyć będąc w Dublinie.

009010011012

I really liked Dublin and the relaxed and cheerful Irish lifestyle. Next time I head to Ireland, I would like to see more of Ireland: tiny villages by the sea, pubs in small towns, dramatic landscape at the coast. It will require more planning as apparently public transport isn’t the best in Ireland and less popular places can be more difficult to get to. Meanwhile, thank you Dublin for a lovely weekend!

Few more pictures below:

Dublin bardzo mi się spodobał, urzekł mnie luz i radość życia w tym mieście. Następnym razem udając się do Irlandii, chciałabym zobaczyć cały ten kraj: małe nadmorskie wioski, puby w małych miastach, niesamowite krajobrazy wybrzeża. To wiąże się oczywiście z porządnym planowaniem wyprawy, niestety komunikacja międzymiastowa w Irlandii nie należy do najlepszych i nie jest łatwo dostać się do mniej popularnych miejsc. A tymczasem miło mi wracać pamięcią do weekendu w Dublinie.

Kilka zdjęć poniżej:

013014015016017

Colours, flavours and smells of Morocco

01

Morocco is full of intense colours, smells and flavours. When walking through the streets of Tangier I could admire their contrasts and strong colours. Beautifully decorated doors, bags full of spieces outside every shop and handmade souvenirs create an atmosphere like no other.

Maroko pełne jest intensywnych kolorów, zapachów i smaków. Spacerując po uliczkach Tangieru mogłam podziwiać ich kontrasty i wyraziste kolory. Pięknie dekorowane drzwi, worki z najróżniejszymi przyprawami wystawione przed każdym sklepem i urocze, ręcznie robione pamiątki dają temu miejscu niebywałą atmosferę.

02030405060708091011121314

Akureyri

01

Akureyri, is Iceland’s second largest urban area it is also called the capital of the North. It is considerably smaller than Reykjavik though: the city has only 18 000 inhabitants.
I visited the city on the fifth day of the ring road trip and in this post I will share some pictures and thoughts about the place.

Akureyri nestles beautifuly at the head of Iceland’s longest fjord and is surrounded by mountains reaching 1000-1500 m so the view from the city is really amazing.

After four days of driving through lava fields, glaciers and tiny villages, getting to Akureyri feels like arriving to a big city: there’s Subway, Domino’s Pizza, the city has its main street with bars and restaturants… hey, feels like a metropolis! It takes a while to realise how much Iceland changes your perspective: Akureyri anywhere else would be just a small town in the middle of nowhere. Here it’s the capital of the North 🙂

Akureyri to drugi co do wielkości obszar zurbanizowany na Islandii, jest też nazywany Stolicą Północy. Miasto to jest jednak znacznie mniejsze od prawdziwej stolicy, Reykjaviku, liczy zaledwie 18 000 mieszkańców. Odwiedziłam Akureyri piątego dnia podróży dookoła kraju, w tym poście dzielę się zdjęciami i spostrzeżeniami na temat tego miejsca.

Akureyri jest pięknie położone przy najdłuższym fiordzie Islandii i otoczone górami mierzącymi 1000-1500 m, więc z miasta można więc podziwiać piękne widoki.

Po czterech dniach jazdy przez pola lawy, małe wioski i wzdłuż lodowców, przyjeżdżając do Akureyri ma się wrażenie, że to wielkie miasto: ledwo wjeżdżamy, a już witają nas slogany Subway czy Domino’s Pizza, w centrum zaś jest główna aleja z barami i restauracjami… co za metropolia! I dopiero chwilę później dochodzi do mnie, jak bardzo Islandia zmienia perspektywę: Akureyri gdziekolwiek indziej byłoby po prostu małym miastem daleko od wszystkich i wszystkiego, tu natomiast zwie się dumnie Stolicą Północy 🙂 

02

Amazing views… all these pictures have been taken in the city centre.

Niesamowite widoki… wszystkie te zdjęcia zostały zrobione w samym centrum Akureyri.

03

04 05

When walking around Akureyri I met those funny trolls and whilst driving we discovered that traffic lights are heart-shaped.

Spacerując po Akureyri napotkaliśmy trolle, a jadąc samochodem odkryliśmy, że światła są w kształcie serca.

06

07

If you walk a bit outside the centre area, you’ll discover interesting wooden statues surrounded by trees.

Udając się na spacer nieco dalej od centrum, można napotkać ciekawe drewniane pomniki.

08

09

Walking in the city is even nicer when the pavements are so colourful. Once again I’m amazed by how artistic the Icelanders are. Murals, smaller and bigger decorations are present in almost every town in Iceland.

Spacer po Akureyri jest jeszcze przyjemniejszy, gdy stąpa się po kolorowych chodnikach. Tu raz jeszcze podziwiam, jak artystycznym narodem są Islandczycy. Murale i mniejsze czy większe dekoracje są nieodłącznym elementem niemal każdego islandzkiego miasta.

10

11

12

Akureyri is famous for its ice-cream. I had some and, unfortunately, was quite disappointed 😦 In my opinion Valdi’s in Reykjavik is still number one when it comes to ice-cream!

Akureyri słynie ze swoich – ponoć pysznych – lodów. Długo czekałam by ich spróbować, a gdy to nastąpiło…  niestety trochę się zawiodłam 😦 Lodowym numerem jeden na Islandii pozostaje dla mnie Valdi’s w Reykjaviku.

13

14

15

Reykjavik Street Art

01

As I have already written in my previous posts about Reykjavik, even though this city is relatively small (especially if you consider that this is a European capital), it has a lot to offer. And this time I’m not talking about a number of events happening here every week, but about something you can admire when you just walk in the city – street art.

All around Reykjavik there are many colorful murals. Some of them are created with permission from private building owners whereas others are less formal, but still nice for  passers-by. There are so many graffitis that it literally seems that every other alley there is some quality street art to be found.

Below some pictures of the Icelandic street art.

_____________________________________________________________________________
Tak jak już wspomniałam we wcześniejszych wpisach o Reykjaviku, mimo że to miasto jest dość małe (zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że to przecież europejska stolica), ma dość sporo do zaoferowania swoim mieszkańcom i turystom. Tym razem nie mam na myśli wielu kulturalnych eventów mających tu miejsce każdego tygodnia, lecz coś, co można podziwiać przechadzając się po mieście – sztukę uliczną.

Wszędzie w Reykjaviku peło jest kolorowych murali. Niektóre z nich zostały namalowane za zgodą właścicieli budynków, inne nie, lecz i tak cieszą oko przechodniów. A jest ich tak dużo, że naprawdę wydaje się, że niemal każda alejka kryje w sobie coś do odkrycia.

Poniżej kilka zdjęć prezentujących sztukę uliczną Islandii.

02

03

04

05

06

07

08