Colmar – magical Christmas town

Usually when thinking about Christmas markets, the first country that comes to your mind is Germany. That’s correct, Christmas markets originated in Germany and many great Weihnachtsmarkts take place there but when looking for a place to go to enjoy the Christmassy atmosphere it’s worth to have a look in other countries, too.

The Colmar Christmas market, La Magie de Noël, is probably the best such market I have ever seen. The whole town – beautiful and picturesque on its own – becomes a huge Christmas village. The centre Colmar is a cute labyrinth of small streets lined with half-timbered houses. They’re all beautifully decorated and illuminated at the Christmastime (which in Colmar starts in the second half of November and lasts 6 weeks).

Zazwyczaj na hasło “jarmarki bożonarodzeniowe” pierwszym krajem, który przychodzi nam na myśl są Niemcy. Zgadza się, jarmarki świąteczne wywodzą się właśnie stamtąd i to właśnie u naszych sąsiadów znajdziemy wiele świetnych Weinachtsmarktów. Jednak szukając miejsca, w którym będziemy mogli cieszyć się świąteczną atmosferą w całej swej okazałości warto też wziąć pod uwagę inne kraje.

Jarmark bożonarodzeniowy w Colmar, La Magie de Noël, to chyba najpiękniejsze tego typu miejsce, jakie miałam okazję zobaczyć. Całe miasteczko – samo w sobie przepiękne i niezwykle malownicze – staje się jedną wielką świąteczną wioską. Centrum Colmar to uroczy labirynt uliczek wzdłuż których rozciągają się domy z pruskiego muru. Na czas Świąt (który tutaj zaczyna się w drugiej połowie listopada i trwa 6 tygodni) wszystkie są pięknie udekorowane i oświetlone.

DSC_0289DSC_034420171125_174751

What I liked most about Colmar is its fairytale atmosphere and lovely old architecture. I must say that La Magie de Noël looks more authentic and way less kitch than the vast majority of Christmas markets. Christmas decorations by the canals are just amazing.

To, co najbardziej urzekło mnie w Colmar to bajkowa atmosfera miasteczka i jego urocza stara architektura. Muszę przyznać, że La Magie de Noël wygląda zdecydowanie bardziej autentycznie i mniej kiczowato niż większość jarmarków bożonarodzeniowych. A dekoracje wzdłuż kanałów wyglądają naprawdę wspaniale.

20171125_17474820171125_17010720171125_164557DSC_0352DSC_0328

What can you do at the Colmar Christmas market?

There are plenty of different stands with handcrafted products such as home decorations, wooden toys, gifts ideas and, of course, stands with artisanal food. You can have some typical Alsatian and French food such as choucroute (sauerkraut with sausages), Alsatian sausages, French cheese and crepes. What I missed it the variety of vegetarian savoury food: only few stands offered vegetarian savoury crepes.

Also, almost everywhere you can buy mulled wine – both red and white.

Co można robić na jarmarku bożonarodzeniowym w Colmar?

Jest tam mnóstwo stanowisk z ręcznie robionymi produktami, takimi jak przeróżne dekoracje do domu, drewniane zabawki, pomysły na prezenty oraz, oczywiście stanowiska z jedzeniem własnej roboty. Można skosztować typowo alzackich i francuskich specjałów, na przykład choucrute (alzacja wersja bigosu), alzackich kiełbas, francuskich serów i naleśników. Brakowało mi większej oferty konkretnego wegetariańskiego jedzenia, bo tylko niektóre stoiska oferowały wegetariańskie należniki na konkretnie.

Poza tym niemal wszędzie można napić się grzańca – zarówno na bazie czerwonego, jak i białego wina.

DSC_0357

 

DSC_0354DSC_029020171125_18101120171125_163825

How to get to Colmar?

The two closest airports are Basel and Strasbourg. For these planning a trip on a budget (like I did 🙂 )I’d suggest going to Basel as there are many Easyjet flights from many different European destinations.

A jak dostać się do Colmar?

Dwa najbliższe lotniska to Bazylea i Strasburg. Tym, którzy preferują jak najmniejsze koszta wycieczki (tak jak ja 🙂 ) polecam udać się do Bazylei, dostaniemy się tam lotami Easyjet z wielu różnych miejsc w Europie.

**********

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

DSC_0308DSC_0287

A different Milan

To be honest I never quite liked Milan. The city seemed too chaotic, pretentious and snobby and as there’s a competition between the two big cities of the North of Italy: Milan and Turin I have obviously supported the latter. But as it often happens th destiny wanted me to give Milan a second chance: since April business travel has brought me there a few times.

I must admit that the city has many faces but you have to put some effort in order to discover the less known ones. At the first glimpse Milan is all about monumental architecture, huge and luxurious buildings, super rich tourists and stylish locals.

Przyznam szczerze, że nigdy nie przepadałam za Mediolanem. Miasto to wydawało mi się chaotyczne, napuszone i snobistyczne, a poza tym w kwestii odwiecznej rywalizacji miast Północy Włoch – Mediolanu i Turynu – nie mogłam nie opowiedzieć się za tym drugim. Los chciał, bym mogła dać Mediolanowi drugą szansę: od kilku miesięcy bywam tam dość często ze względu na wyjazdy służbowe.

Okazuje się, że miasto to ma wiele twarzy, ale trzeba trochę się postarać, by znaleźć te mniej znane. Na pierwszy rzut oka Mediolan to monumentalna architektura, olbrzymie luksusowe butiki, przebogaci turyści i stylowi mieszkańcy miasta.

0102

But Milan can also look like this:

Ale Mediolan może wyglądać też tak:

03

In the picture you can see Montagnette di San Siro, the San Siro Hill. It is a big park on a hill in the Northern part of the city. Many people come here for a walk, little bike trip or to admire the panorama of Milan. There are no tourists there – only people living in the economical capital of Italy. The atmosphere here is also very laid-off – the total opposite of the city centre where basically you can meet two categories of people: busy corporate and bank employees and tourist with shopping bags of the best fashion brands.

Na zdjęciu Montagnetta di San Siro, górka San Siro. Spory park na wzniesieniu na północy miasta, do którego przychodzi się na spacery, przejażdżki rowerowe czy też podziwianie panoramy miasta. Tu praktycznie nie zobaczymy turystów, a tylko mieszkańców gospodarczej stolicy Włoch. Panuje tu też spokojna, przyjemna atmosfera – przeciwieństwo centrum, w którym rozróżnić można przede wszystkim dwie kategorie ludzi: zabieganych pracowników korporacji i banków oraz turystów z torbami najlepszych modowych marek świata.

060504

Another laid off and familiar place is the area around Navigli, navigable and interconnected canals not too far from the city centre. Along the canals we can find many bars, restaurants and gelaterias which get quite crowded in the late afternoon.

Przyjemnie i swojsko jest także w okolicach Navigli, kanałów nieopodal centrum miasta. Wzdłuż nich jest mnóstwo barów, restauracji i lodziarni, które późnym popołudniem wypełniają się po brzegi.

0205

I have already written a separate article about the Brera District. It is a a special part of Milan with its own artistic atmosphere. Definitely a must go when visiting Milan. Why? Check it out here 🙂

O dzielnicy Brera napisałam już osobny post. To wyjątkowa dzielnica, która ma swój artystyczny klimat. Podczas pobytu w Mediolanie na pewno warto tam zawitać. Dlaczego? Zapraszam do artykułu.

DSC_0124

Finding delicious food in Milan (and in Italy in general) isn’t a difficult task but when you also want to do it on a budget, then it can get more challenging. As a Poznań-born foodie (people from Poznań are known for being very tight-fisted 😉 ) I have mostly eaten in good and rather cheap restaurants of Milan. Please have a look at places that I totally recommend!

Znalezienie pysznego jedzenia w Mediolanie (i ogólnie we Włoszech) nie należy do trudnych zadań, ale jeśli chcemy zrobić to przy jak najmniejszym budżecie, to nie jest już to takie proste. Jako foodie i zarazem oszczędna poznanianka jadam zazwyczaj w dobrych, acz raczej tanich knajpkach. Zobaczcie, które z nich polecam!

DSC_0604DSC_0606

Breakfast at Ravizza, via Hoepli

Ravizza is just a minute away from Piazza Duomo and offers a huge variety of croissants, doughnuts, brioches and many more. You can go for the traditional breakfast and have a cappuccino or, as I did, freshly squeezed orange juice.

Śniadanie w Ravizzy

Ravizza znajduje się dosłownie minutę od Piazza Duomo i może się poszczycić dużym wyborem rogalików, smażonych słodkości, brioche i innych. Można tradycyjnie wypić do tego cappuccino albo – tak jak ja zrobiłam – świeżo wyciskany sok pomarańczowy.

20171107_202539

Pizzeria Gino Sorbillo, Largo Corsia dei Servi

Pizzeria Gino Sorbillo is known to be one of the best pizza places in Milan. It’s enough to say that another Sorbillo pizzeria is in Naples: you know that if you head there you can expect a true Naples pizza. So far I have tried few different kinds and they’re all delicious! Also, you for most of the pizzas you pay between 8 EUR and 10 EUR which I must admit is not much for such a filling meal!

Pizzeria Gino Sorbillo uznana jest za jedną z najlepszych pizzerii w Mediolanie. Wystarczy wspomnieć, że druga, bliźniacza pizzeria mieści się w Neapolu – kierując się do Gino Sorbillo możemy więc spodziewać się prawdziwej, neapolitańskiej pizzy. Do tej pory spróbowałam kilku rodzajów i wszystkie są naprawdę pyszne! Za większość opcji z menu zapłacimy między 8 a 10 euro, co myślę, że jest niezłą ceną biorąc pod uwagę, jak sycącym posiłkiem jest pizza.

20171106_133103

La Piadineria, Via dell’Unione

I first discovered La Piadineria (and piadinas in general) during my Erasmus semester in Turin. Piadina is a thin Italian flatbread with different fillings. You can try it in different places in Milan but I would mostly recommend is La Piadineria: they offer a big variety of different fillings and they also have a seasonal menu. You can have a delicious lunch there for as litte as 5 EUR!

Po raz pierwszy odkryłam La Piadinerię (i w ogóle piadiny) podczas Erasmusa w Turynie. Piadina to włoski cienki placek podawany z różnymi farszami. Można je znaleźć w wielu miejscach w Mediolanie, ale ja polecam przede wszystkim La Piadinerię: mają ogromny wybór farszów, a do tego menu sezonowe. Można tam zjeść przepyszny lunch za 5 euro!

Aperitivo, Arco della Pace

Aperitivo (or Apericena) is definitely something to try in the North of Italy. At the beginning it was just some snacks with a glass of a drink and now it’s become an all you can eat buffet. How does it work? You pay for your drink (usually the price is around 10 EUR) and you can access the buffet and refill your plate as many times as you wish and try different delicacies. One of the best places to have aperitvo in Milan is Arco della Pace area, especially BhangraBar (photos taken there).

Aperitivo (albo apericena) to zdecydowanie coś, co warto spróbować będąc w Północnych Włoszech. Kiedyś było to kilka przekąsek podawanych razem ze szklanką mocniejszego trunku, teraz zaś apertivo przerodziło się w bufet kolacyjny. Jak to działa? Płacisz za coś do picia (zazwyczaj cena to ok. 10 euro) i masz dostęp do bufetu – można nakładać przekąski na talerz tyle razy, ile mamy ochotę i spróbować różnych smakołyków. Jedno z najlepszych miejsc na aperitivo to okolica Arco della Pace, a przede wszystkim mieszczący się tam BhangraBar (zdjęcia zostały zrobione właśnie tam).

Panzerotti Luini, Via Santa Radegonda

Panzerotto is a fried version of calzone and the locals say that you can best the best one at Luini. Panzerotti are very greasy, very heavy and very tasty 🙂

Panzerotto to nic innego jak smażona wersja calzone. Mieszkańcy Mediolanu jako najlepsze miejsce do skosztowania tego specjału podają Luini. Panzerotti są bardzo tłuste, bardzo ciężkie i bardzo smaczne 🙂

DSC_0643DSC_0650

Cioccolati Italiani ice -cream, different locations

A good article about food in Italy must include tips where to find the best ice-cream. I recommend Cioccolati Italiani: you can get there some delicious ice-cream with many additional toppings (whipped cream, nutella, waffle on the top…) and even get some chocolate (milk, dark or white) in the bottom of the cone. Cioccolati Italiani are in different places in Milan, also at the Malpensa Airport – in case you need a sweet goodbye before leaving Italy 🙂

Artykuł o jedzeniu we Włoszech nie może być kompletny bez wzmianki o lodach. Ja polecam udać się do Cioccolati Italiani: można skosztować tam przepysznych lodów z różnymi dodatkami (bita śmietana, nutella, wafelek…) a także wypełnić dół rożka czekoladą (mleczną, ciemną bądź białą). Cioccolati Italiani są w różnych miejscach w Mediolanie, także na lotnisku Malpensa – to wiadomość dla tych, którzy chcą słodko pożegnać się z Italią 🙂

*******************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

(Mini) Culinary Guide to Crete

It was meant to be just a part of my previous post but then I realised that I had taken plenty of food pics in Crete and this topic deserves a separate article. I’m not a food blogger but there are some Cretan/Greek dishes and excellent restaurants in Crete I would like to recommend. Warning! Don’t read this post if you’re hungry 🙂

Początkowo miałam dodać kilka słów o jedzeniu do poprzedniego artykułu, ale okazało się, że mam tyle zdjęć i tyle do powiedzenia, że warto napisać o tym osobny post. Choć nie specjalizuję się we wpisach kulinarnych, to tym razem chcę podzielić się informacjami o kreteńskich/greckich potrawach, które warto zjeść i restauracjach, które trzeba na Krecie odwiedzić. Uwaga! Nie polecam czytać tego artykułu jeśli jesteś głodny/a 🙂

DSC_0233 — kopia

Crete is definitely a paradise for foodies: food is delicious and rather cheap. If what you want for lunch is street food, then you’re likely to find something yummy for 4 EUR. If you decide to head to a nicer restaurant, then obviously you will have to pay more but you definitely can have a nice three courses meal for 20 EUR (or less). Also, house wine is good and cheap – in Rethymno I had half a litre for 4 EUR.

So what to try in Crete? I started with the classic: tzatziki (love it!), pita and the true Greek salad – as banal as it might sound it’s a must in Greece!

Kreta to naprawdę raj dla smakoszy: jedzenie jest tam pyszne i całkiem tanie. Jeśli celujesz w obiadowy street food, bez problemu najesz się nawet za 4 euro. Jeżeli natomiast szukasz ładnej restauracji, to oczywiście zapłacisz więcej, ale zdecydowanie można zaliczyć trzydaniowy posiłek za 20 euro (albo mniej). Poza tym domowe wino jest bardzo dobre i naprawdę tanie – w Rethymno zapłaciłam 4 euro za pół litra trunku.

To cóż jeść na Krecie? Ja zaczęłam od klasyku: tzatziki (mój absolutny faworyt!), pita i prawdziwa grecka sałatka – niby banalnie, ale jak pysznie!

DSC_0801

Travelling (and eating) with my better half lets both of us explore a huge variety of local food: I’m a vegetarian and he’s a convinced meat eater. That was his street food lunch (all, including the beer, for 5 EUR).

Podróżowanie (i jedzenie) razem z moją drugą połową pozwala nam poznać wiele lokalnych smaków: ja jestem wegetarianką, on zaś zdeklarowanym mięsożercą. Oto jego streetfoodowy lunch (wszystko, łącznie z piwem, za 5 euro).

DSC_0850

I tried another simple and delicious food right after the Samaria Hike in the village of Agia Roumeli. These stuffed tomatoes were delicious and Greek yoghurt was a tasty addition to the meal (actually Greek yoghurt is often added to all kind of food in Crete).

Inny prosty acz bardzo smaczny posiłek zjadłam tuż po wędrówce wzdłuż Samarii, w miejscowiści Agia Roumeli. Nadziewane pomidory były naprawdę smaczne, a podany obok grecki jogurt okazał się dobrym dodatkiem (jest on często dodawany do przeróżnych potraw na Krecie).

DSC_0060

Some bars and restaurants offer a plate of Cretan specialities. That’s a great way to try different local foods such as dakos (dried bread with some topping), olives, aubergine salad (as much as I love aubergine I must admit I’m not a big fan of this salad), spinach pastries, dolmades (stuffed vine leaves), tzatziki and Cretan meatballs.

Niektóre bary i restauracje mają w menu talerz kreteńskich przekąsek – świetny sposób, by spróbować różnych lokalnych specjałów. Zazwyczaj są wśród nich dakos (grzanki z różnymi dodatkami), oliwki, sałatka bakłażanowa (tak jak uwielbiam bakłażany, tak ta sałatka nie przypadła mi do gustu), małe szpinakowe przekąski w cieście, dolmades (faszerowane liście winogron), tzatziki i kreteńskie klopsiki.

DSC_0235

When visiting Chania and just wandering the streets of the old town I found a nice looking restaurant. We decided to go for lunch there and that was a brilliant choice – the place is wonderful and we had great food at Steki Tavern: delicious baked feta cheese as a starter and then two great meals. I took talagani cheese salad to try something new: talagani cheese is creamy, delicate and a bit salty (like most of the Greek food 🙂 ). The salad was a great idea for a light lunch. My boyfriend went for something heavier (and meater 😉 ): kontosouvli – roasted pork. We had some drinks with the lunch (and got some grapes and raki on the house) and paid almost 30 EUR for everything.

Podczas przechadzki po urokliwych uliczkach starego miasta w Chanii natknęłam się na całkiem ładną restaurację. Był to strzał w dziesiątkę: Tawerna Steki to jest naprawdę przepiękne, a jedzenie – przepyszne. Jako przystawkę zamówiliśmy zapiekany ser feta, a jako główne danie natomiast coś nowego: sałatkę z serem talagani. Ser ten jest bardzo delikatny, kremowy i lekko słony (jak większość greckiego jedzenia 🙂 ). Sałatka ta sprawdziła się idealnie jako lekki lunch. Mój chłopak zdecydował się z kolei na coś cięższego (i mięsnego) kalibru: kontosouvli, czyli pieczoną wieprzowinę. Do tego coś do picia (plus darmowe winogrona i raki po posiłku), za całość zapłaciliśmy niecałe 30 EUR.

DSC_0944DSC_0961DSC_0967DSC_0968DSC_0969

Another great restaurant I discovered is Peskesi in Heraklion. Even though located close to the city centre, it is a bit hidden. I’m lucky that my Greek friend brought me there because Peskesi is definitely a great restaurant. What was impressive is that in this very touristic island amongst the restaurant guests there were only locals. It can mean only one thing: that’s the best quality of the Cretan food!

Inną świetną restauracją, którą odkryłam podczas pobytu na Krecie jest Peskesi w Heraklionie. Mimo że znajduje się nieopodal centrum miasta, to jest nieco schowana. Cieszę się, że moja grecka koleżanka mnie tam zaprowadziła: to niesamowite, że na turystycznej Krecie pośród klientów restauracji byli wyłącznie Grecy. Świadczyć to może tylko o jednym: to kuchnia kreteńska z najwyższej półki!

DSC_0147

Gazosa – Greek soda similar to Sprite

DSC_0150DSC_0152

And what about the main part of each meal? Yes, you’re right, I’m talking about dessert! To be fair sweet foods disappointed me a bit: in Crete I haven’t see as many patisseries as in other places. However, I couldn’t complain because as a baklava lover I got to eat this delicacy a few times! Baklava in Crete is delicious and the portions are usually huge!

A co w kwestii najważniejszej części każdego posiłku? Tak, zgadza się, mówię oczywiście o deserze. Szczerze powiedziawszy Kreta troszkę rozczarowała mnie w kwestii słodyczy: nie ma tam tylu cukierni, co w wielu innych miejscach. Ale nie mogę narzekać – jako wielka fanka baklawy zajadałam się wielokrotnie tym przysmakiem. Baklawa jest na Krecie naprawdę pyszna, a serwowane porcje – olbrzymie!

DSC_0236DSC_1040DSC_1051

One week in Crete – how to make the most of it?

Crete is a popular destination especially amongst tourist who prefer All Inclusive holidays and lazy days at the beach. However, this Greek island has much more to offer: beautiful landscapes, many historical sites, great places for hiking and delicious food. Although Crete is quite a big island (fifth biggest in the Mediterranean Sea) one week can be enough to visit it properly – but of course it requires good planning. In this post I’m sharing with you my trip schedule, tavel tips and many, many pictures.

Kreta to popularny kierunek zwłaszcza wśród turystów, którzy wybierają wakacje All Inclusive i preferują leniwe plażowanie. Ta grecka wyspa ma jednak dużo więcej do zaoferowania: piękne krajobrazy, wiele miejsc związanych z historią, idealne ścieżki do pieszych wędrówek i pyszne jedzenie. Mimo że Kreta jest całkiem duża (to piąta pod względem wielkości wyspa Morza Śródziemnego), jeden tydzień może wystarczyć, by dobrze ją zwiedzić – ale trzeba zwiedzanie dobrze zaplanować. W tym poście podzielę się moim rozkładem wakacji na Krecie, wskazówkami oraz wieloma zdjęciami.

DSC_0919

Where to stay in Crete?

I decided to stay in one place during the whole week and go on day trips from there. Ideally I had to find something in the central Crete: not too far from Heraklion (the destination of my flight) but also a place from where I could easily reach the splendid places in the Western part of the island. I found a nice hotel in the town of Rethymno and I must admit it was a good idea: great location and the town itself definitely worth visiting.

Gdzie się zatrzymać na Krecie?

Postanowiłam zarezerwować pokój w jednym miejscu poprzez cały pobyt. Szukałam miejsca w środkowej części wyspy: nie za daleko od Heraklionu (dokąd i skąd wylatywałam), ale też miejsca, z którego w miarę łatwo można dotrzeć do malowniczych zakątków w zachodniej Krecie. Znalazłam ładny hotel w miejscowości Rethymno i muszę powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę: idealne położenie na wyspie, a poza tym Rethymno samo w sobie jest warte zwiedzenia.

What means of transport are the best in Crete?

There are coaches to main places in Crete and even though they’re not always on time (or sometimes there’s no precise schedule – you just have to wait for the bus at the stop) I would recommend this mean of transport. If you want to be more independent and get to less popular places then renting a car would be a great idea: prices are reasonable and many road signs are written in English and Greek which makes driving really easy. Beware of the Greek drivers though, they can be really crazy! 🙂

Jak poruszać się po Krecie?

Bez trudu możemy znaleźć autobusy do najważniejszych miejsc na Krecie i mimo że czasem się spóźniają (albo nawet nie mają dokładnego rozkładu jazdy, trzeba po prostu czekać na przystanku aż się pojawią), to polecałabym ten środek transportu. Jeśli natomiast zależy Wam na niezależnym przemieszczaniu się po wyspie, zwłaszcza do mniej popularnych miejsc, warto wtedy wypożyczyć samochód: ceny są jak najbardziej do zaakceptowania, a wiele znaków przy drodze jest zarówno po angielsku, jak i grecku, więc jazda jest stosunkowo łatwa. Uwaga natomiast na greckich kierowców, potrafią jeździć jak szaleni 😉

DSC_1214

How to make the most of your stay in Crete?

Below my holidays schedule, check out what’s worth visiting in Crete!

Jak najlepiej wykorzystać czas spędzony na Krecie?

Poniżej plan moim wakacji, sprawdźcie, co warto zobaczyć na Krecie!

day1-08

Day 1 – Rethymno

On the first day I visited the town of Rethymno: definitely a place to see! It is a cute town and few Turkish mosques and the Venetiar Harbour mark the history of the place.

Pierwszy dzień – Rethymno

Pierwszego dnia zwiedziłam Rethymno – urocze miasteczko, które na pewno warto odwiedzić! Kilka tureckich meczetów i Port Wenecki świadczą o ciekawej historii Krety.

day1-01day1-04day1-07day1-09

day1-05

Day 2 – beach day

I’m usually a very active tourist, I try to visit as much as possible… but holidays are holidays and that’s why the second day of my stay in Crete was well deserved relax 🙂

Drugi dzień – plażowanie

Zazwyczaj zwiedzam ile się da i spędzam wakacje bardzo aktywnie… ale w końcu urlop to urlop, więc jeden dzień relaksu zdecydowanie się należał 🙂

Day 3 – Kournas Lake and Chania

On the third day I rented the car and first headed to Kournas Lake – the only freshwater lake in Crete. It looks really amazing – crystal clear water in the lake and the surrounding mountains – looks a bit like a mixture between Greece and Switzerland 🙂 You can swim there, rent a kayak or a pedalo, near the lake there are also a couple of bars – you can spend some time at the lake but I wouldn’t recommend spending there the whole day – especially considering how much more there is to see in Crete!

Next I headed to Chania, the second biggest town in Crete. It’s also said to be the most beautiful one with its tiny streets and colourful buildings. Definitely a must see in Crete.

Trzeci dzień – Jezioro Kournas i Chania

Trzeciego dnia wypożyczyłam samochód i od razu skierowałam się na zachód, nad Jezioro Kournas – jest to jedyne słodkowodne jezioro na Krecie. Muszę przyznać, że widok jest niesamowity: krystalicznie czysta woda w jeziorze, a dookoła góry – wygląda to trochę jak mieszanka Grecji ze Szwajcarią 🙂 W jeziorze można pływać, można też wypożyczyć kajaki czy rowery wodne, w okolicy jest też kilka barów. Nad jeziorem na pewno można spędzić kilka godzin, ale myślę, że nie jest to atrakcja na cały dzień – zwłaszcza biorąc pod uwagę, ile jest miejsc do zobaczenia na Krecie!

Następny punkt podróży to Chania, drugie co do wielkości miasto Krety, uznawane też za najpiękniejsze. Zdecydowanie się pod tym podpisuję, urocze są małe uliczki i kolorowe budynki Chanii. Koniecznie trzeba się tam wybrać!

day3-01day3-02

day3-03day3-04day3-06day3-07day3-05

Day 4 – Elafonissi Beach, Kissamos and beautiful mountains

On the fourth day I headed to the South of Crete, to one of the most popular beaches in the island, Elafonissi. I must say it’s truly wonderfuland in mid-October it was not crowded at all. Beautiful place and even more beautiful road to get there – through the Cretan mountains.

On the way back to Rethymno I went to the town of Kissamos: beautiful wild beach (I even spotted a couple of surfers there) and lovely town to see (even though I could crearly see that was the end of the season there).

Czwarty Dzień – Plaża Elafonissi, Kissamos i piękne góry

Czwartego dnia skierowałam się na południe wyspy, w kierunku jednej z najsłynniejszych plaż Krety – Elafonissi. Muszę przyznać, że jest naprawdę niesamowita, a tym bardziej można było się ją nacieszyć, bo w połowie października nie było na niej tłumów jak w środku lata. Piękne miejsce i jeszcze piękniejsza droga, by tam się dostać – poprzez góry.

W drodze powrotnej do Rethymno zatrzymałam się w miejscowości Kissamos: jest tam piękna, dzika plaża, a i samo miasteczko jest naprawdę urocze (mimo że było już widać, że był to już tam koniec sezonu.

day4-01day4-02day4-04day4-05

day4-06day4-07

day4-08day4-09

day4-10

Day 5 – Samaria Gorge Hike, I wrote a separate article about it

Piąty Dzień – Wędrówka przez Wąwóz Samaria, napisałam o tym oddzielny artykuł

Day 6 – Heraklion

On the last proper day of my stay in Crete I went to Heraklion, the capital of the island. Rather than visiting the highlight of the day was seeing my friend – a Greek girl I met at university over four years ago. We had a chance to walk through the city and then we went to a great restaurant (I will write a bit more about food in Crete in the next post). The last place I visited was the Archaeological Museum.

Szósty dzień – Heraklion

Szósty dzień – ostatni pełnego pobytu na Krecie – to wycieczka do Heraklionu, stolicy wyspy. Tutaj nie zwiedzanie było priorytetem, a spotkanie z dobrą koleżanką, Greczynką, którą poznałam podczas studiów ponad cztery lata temu. Dzień upłynął głównie na spacerowaniu po mieście, poszliśmy też do wspaniałej restauracji (ale o tym więcej w następnym poście). Ostatnim miejscem, do którego się udałam w Heraklionie było słynne Muzeum Archeologiczne.

day6-01day6-02day6-03

To sum up: it was a great holiday in a lovely place, at the right time (I definitely recommend the first half of October for visiting Crete) and much visiting. If I were to choose my top 3 in Crete would be the Samaria Gorge, Elafonissi Beach and Rethymno.

Podsumowując: to były wspaniałe wakacje w przemiłym miejscu i o dobrej porze (zdecydowanie polecam urlop na Krecie w pierwszej połowie października) i dużo zwiedzania. Gdybym miała wybrać trzy miejsca, które najbardziej mi się podobały, to byłyby to Wąwóz Samaria, Plaża Elafonissi i Rethymno.

DSC_0112