Snaefellsnes #2

The trip to Snaefellsnes was truly amazing. In the previous post I posted some pictures taken in the Southern part of the peninsula. After visiting Rauðfeldsgjá, we headed towards the end of the peninsula – to the cute town of Arnarstapi.

Wyprawa do Snaefellsnes była naprawdę wspaniała. W poprzednim wpisie umieściłam trochę zdjęć zrobionych w południowej części półwyspu. Po zwiedzaniu Rauðfeldsgjá udaliśmy się niemal na kraniec półwyspu, do ślicznego miasteczka Arnarstapi.

01

02

03

Arnarstapi is located close between the Snaefellsjokull glacier and the picturesque cliffs of the ocean. The view is really breathtaking!

Arnarstapi znajduje się między lodowcem Snaefellsjokull i malowniczymi klifami nad oceanem. Widok jest naprawdę niesamowity!

04

05

06

07

08

09

10

11

Then we headed to Hellnar, a little village with a beautiful black beach.

Następnie udaliśmy się do Hellnar, małej wioski z piękną czarną plażą.

12

13

14

15

16

Next stop: Kirkjufell! I was really looking forward to going there as I have a picture of this place set as my desktop for more than a year now. On Sunday I finally got to see it in real life.

Następny przystanek: Kirkjufell! Zdjęcie tego miejsca mam na tapecie od ponad roku, dlatego też niecierpliwie czekałam na moment, w którym uda mi się je zobaczyć na żywo. W niedzielę wreszcie mi się udało!

17

18

19

20

On our way back we got lost… and that’s the place we discovered. In Iceland even getting lost can be fun as you get to see other amazing spots.

Podczas drogi powrotnej trochę się zgubiliśmy… i przypadkowo odkryliśmy to miejsce. Okazuje się, że na Islandii wszystko jest wspaniałą przygodą – nawet gdy się zgubisz, bo masz wtedy okazję odkryć nowe wyjątkowe miejsca.

21

22

23

24

And the last stop during our trip: natural hot pot!

I ostatni przystanek wyprawy: naturalne gorące źródło!

DCIM103GOPROG0484897.
DCIM103GOPROG0484897.

Snaefellsnes #1

In Iceland there is something called “Sun Guilt” – whenever the sun does make an appearance it’s a specific Icelandic trait to want to make the most of it. Yesterday the weather was  beautiful (not only sunny, but also really warm), so it was a perfect day for a trip to Snaefellsnes – a peninsula situated in western Iceland. It’s often called “Iceland in minature” because of many national sights that can be found there. Indeed, in Snaefellsnes I’ve seen many wonderful places – so many that I decided to divide this post into two parts so that I post some pictures and describe better the whole trip.

Na Islandii istnieje pojęcie poczucia winy, gdy za oknem piękna pogoda, a my z niej nie korzystamy – gdy tylko świeci słońce, Islandczycy starają się jak najbardziej się nią nacieszyć. Wczoraj pogoda była wspaniała (świeciło słońce i było naprawdę ciepło), więc okoliczności sprzyjały wycieczce na Snaefellsnes – półwysep w zachodniej części kraju. Ze względu na wiele różnorodność widoków rodem z całej wyspy, nazywany jest on często “miniaturką Islandii”. Po dzisiejszej wyprawie mogę się podpisać pod tym stwierdzeiem: Snaefellsnes pełny jest cudownych miejsc – tak wielu, że postanowiłam podzielić relację z wczorajszego dnia na dwa posty, by móc podzielić się na blogu wieloma zdjęciami i dokładniejszymi opisami.

01

In the town of Borgarnes we headed west towards our first destination. The road and its surroundings were amazing.
W miasteczku Borgarnes odbiliśmy na zachód, w kierunku naszego pierwszego przystanku. Na zdjęciu droga i jej przepiękne otoczenie

02

03

First stop: Gerðuberg basalt columns. An impressive wall of beautiful basalt columns, forming geometric patterns in the cliffs.

Pierwszy przystanek: bazaltowe kolumny Gerðuberg. Imponujący mur przypominający klif stworzony z kolumn z tej skały.

04

05

06

Idyllic surroundings of Gerðuberg.

Sielankowa okolica Gerðuberg

07

08

09

Next stop: Ytri Tunga beach: Beautiful white sand beach with rich bird life where you can spot some seals. In the background you can see the Snæfellsjökull glacier, famous mostly because of the novel “Journey to the Center of the Earth” by Jules Verne, in which the protagonists find the entrance to a passage leading to the center of the earth on Snæfellsjökull.

Następny przystanek: plaża Ytri Tunga: piękna plaża plaża z białym piaskiem. Można na niej spotkać mnóstwo ptaków, a także wypatrzyć foki na wolności. W tle lodowiec Snæfellsjökull, znany przede wszystkim z powieści Juliusza Verne “Podróż do wnętrza Ziemi” – to właśnie stąd bohaterowie dostali się do tytułowego wnętrza ziemi.

10

Two seals by the coast.

Dwie foki tuż przy brzegu.

11

12

13

14

15

16

17

Rauðfeldsgjá – impressive (and quite easy to access) gorge

Rauðfeldsgjá – imponująca szczelina skalna, do której dość łatwo się dostać

DSC_7404

18

Second part coming soon 🙂

Druga część relacji już niebawem 🙂

***************************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂

Whale Watching

One of the most popular tourist attractions here in Iceland are whale watching tours. Each of these is a three hours tour between the Reykjanes and Snaefellsnes peninsulas. Summer season is great for whale watching, as the wildlife in the bay is at its highest peak.
The most common cetacean in the area are the minke whales and white-beaked dolphins.

Today it was my second attempt to see these animals as during the first tour I didn’t see any. As the weather in the morning was really great, I decided to use my complimentary ticket for whale watching today.

The tour was really amazing: I could see Reykjavik, Mount Esja, Reykjanes and Snaefellsnes from the sea and enjoy the sunny weather (I even got tanned!). This time I was lucky and I did see many dolphins and minke whales. Unfortunately these animals are too fast and I didn’t mananage to take many good pictures. So I’m just posting few pictures that more or less show what the tour was about.

Jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych na Islandii są rejsy, podczas których można zobaczyć wieloryby. Są to trzygodzinne rejsy między półwyspami Reykjanes i Snaefellsnes, a lato to najlepszy okres, by zobaczyć wieloryby, bo to właśnie wtedy najwięcej jest zwierząt w zatoce. Najbardziej popularnymi gatunkami są płetwal karłowaty i delfin białonosy.

Dzisiejsza wyprawa była moją drugą próbą zobaczenia tych zwierząt – podczas pierwszego rejsu nie udało mi się ich zobaczyć. Ponieważ pogoda dzisiaj rano była naprawdę przepiękna, postanowiłam wykorzystać mój bilet na dodatkowy rejs.

Był on naprawdę wyjątkowy: mogłam zobaczyć Reykjavik, górę Esja, Reykjanes i Snaefellsnes z łodzi oraz cieszyć się słoneczną pogodą (i nawet się opalić!). Tym razem udało mi się też zobaczyć sporo wielorybów i delfinów. Niestety te zwierzęta są zbyt szybkie i nie zrobiłam wielu dobrych zdjęć. Poniżej zamieszczam więc kilka lepszych zdjęć, które mniej więcej ukazują jak wyglądał rejs.

DSC_1280

Reykjavik Harbour

DSC_1298

Mt Esja

DSC_1301

DSC_1312

white-beaked dolphin

DSC_1316

DSC_1351

DSC_1355

DSC_1359

DSC_1363

minke whale

DSC_1379

DSC_1393

Volunteering in the Botanic Gardens

I spent last two weeks volunteering in the Botanic Gardens in Reykjavik. Together with volunteers from the U.S., Denmark, Ireland, Hong Kong, Russia and Italy I helped with general garden work, cleaning and beautifying the area and attending the flowers and other plants. We were very lucky as we volunteered in the Gardens during the period when (almost) all the flowers and trees bloom in Iceland.

Volunteering in such an international group was a great experience – it was way more than just working together. We had fun and made many memories in the beautiful Iceland.

Now it’s time to rest a bit and get ready for my next workcamp 🙂

Ostatnie dwa tygdnie spędziłam pracując jako wolontariusz w Ogrodzie Botanicznym w Reykjaviku. Razem z wolontariuszami ze Stanów Zjednoczonych, Danii, Irlandii, Hong Kongu, Rosji i Włoch pomagałam w ogólnych zadaniach w ogrodzie, czyszczeniu i upiększaniu miejsca oraz doglądaniu kwiatów i innych roślin. Mieliśmy szczęście, bo akurat w tym okresie na Islandii kwitną niemal wszystkie kwiaty i drzewa.

Praca w takiej międzynarodowej grupie była świetnym doświadczeniem – świetnie się bawiliśmy i wynieśliśmy wiele wspomnień z dwóch tygodni wspólnie spędzonych na Islandii.

Teraz pora trochę odpocząć i przygotować się na mój następny workcamp 🙂

DSC_1237

DSC_1249

DSC_1251

DSC_1255

DSC_1261

DSC_1363

Trip to Vík í Mýrdal

The beauty of Iceland lies in the variety of geological and nature sites. When driving to Vík í Mýrdal (around 200 km south from Reykjavik) I could admire different landscapes and nature wonders such as hot springs, Westman Islands, the notorious volcano Eyjafjallajokull and beautiful waterfalls (I posted some pictures in the previous post).

My final destination, the black sand beach in Vík, is a unique place that simply leaves you speechless. First we drove to the Dyrhólaey cliffs (quite a challenging drive without a 4×4!) and we could see the beautiful beach on one side and a truly spectacular landscape with mountains in the background on the other one. Then we headed to Vík í Mýrdal which is a tiny and cute village where we stopped at the beach. I’m afraid my pictures don’t describe well enough the beauty of that place but I’m already planning on heading South again, so there definitely will be more photos taken in Vík and its sourroundings coming up here.

Every trip here in Iceland makes me even more in love with this wonterful country and its picturesque landscapes. I loved the South shore trip and I’m really looking forward to spending there two weeks in July.

Piękno Islandii tkwi w różnorodności jej natury. Podczas wyprawy do Vík í Mýrdal (miejscowości oddalonej o ok. 200 km od Reykjaviku) mogłam podziwiać różne krajobrazy i cuda natury takie jak gorące źródła, Vestmannaeyjar, słynny wulkan Eyjafjallajokull i piękne wodospady (których zdjęcia opublikowałam w poprzednim wpisie).

Celem podróży była czarna plaża w Vík, wyjątkowe miejsce na południu kraju. Najpierw pojechaliśmy na klify w Dyrhólaey (jazda bez 4×4 nie należała do najłatwiejszych), skąd mogliśmy podziwiać piękną plażę z jednej strony i niesamowity krajobraz z górami w tle po drugiej. Następnie udaliśmy się do Vík í Mýrdal, małej i urokliwej wioski, gdzie zatrzymaliśmy się przy plaży. Obawiam się, że moje zdjęcia nie oddają piękna tego miejsca, ale już teraz planuję kolejną wyprawę na południe, więc z pewnością więcej zdjęć z Vík pojawi się na blogu.

Każda wycieczka na Islandii sprawia, że jestem jeszcze bardziej zakochana w tym wspaniałym kraju i jego malowniczych krajobrazach. Wyprawa na południe bardzo mi się podobała i już nie mogę się doczekać dwóch tygodni w tej części kraju, które przyjdzie mi spędzić w lipcu.

DSC_1409

Dyrhólaey cliffs

DSC_1414

DSC_1420

DSC_1436

DSC_1458

Vík í Mýrdal

DSC_1464

DSC_1474

DSC_1478

South Shore Waterfalls

Some pictures from the trip to the South coast of Iceland. I’ll write more about the trip and post some pictures taken in Vik soon.

Poniżej kilka zdjęć z wycieczki na południowe wybrzeże Islandii. Niebawem napiszę więcej i dodam zdjęcia zrobione w Vik.

Seljalandsfoss

DSC_1252 DSC_1258 DSC_1270 DSC_1274 DSC_1276 DSC_1279 DSC_1293 DSC_1295 DSC_1307 DSC_1311
DSC_1318

Skógarfoss, one of the biggest waterfalls in the country

DSC_1355 DSC_1356 DSC_1360

Esja Hike

After exactly one month here in Iceland I finally managed to go to Mount Esja. Esja is situated about 10 km to the north of Reykjavík and it is a popular destination for hikers and climbers. Once surmounted, the view from the top of this 914 metre high mountain is really great: you can see the capital and its surroundings.

The hike itself isn’t very long: it takes less than 2 hours. There are different paths, each marked with signs along the way.

I will definitely come to Esja again (when the weather’s nice, unlike today) and then maybe try a different path. I didn’t take many pictures as it was cloudy – I hope I’ll take more next time!

Dokładnie miesiąc po przyjeździe na Islandię udało mi się dotrzeć na górę Esja. Znajduje się ona około 10 km na północ od Reykjaviku i jest popularnym celem wycieczek miłośników gór i wspinaczki. Ze szczytu tej 914-metrowej góry podziwiać można wspaniały widok: stolicę i jej malownicze otoczenie.

Sama wspinaczka nie jest długa, trwa niecałe dwie godziny. Do szczytu prowadzą różne szlaki, każdy z nich jest oznaczony wzdłuż drogi.

Na pewno wrócę na Esję (tym razem gdy pogoda dopisze) i wtedy być może wybiorę inny szlak. Niestety nie udało mi się zrobić wielu zdjęć ze względu na pochmurną aurę – oby udało się to nadrobić następnym razem!

aa

Esja seen from Reykjavik

DSC_1212

DSC_1214

DSC_1224

DSC_1228

DSC_1235

Hot River Hike

Last Monday I headed to Hveragerdi, a town 40 minutes west of Reykjavik known mostly for its geothermal activity. I wanted to make the most of the beautiful weather (12°C, yay!) and go on a famous hot river hike to a hot spring river you can bath in.

I had to walk around 45 mins from the town of Hveragerdi to get to the place where the hike starts. The hike itself lasts 45 -60 mins and it’s pretty challenging and almost entirely uphill. You get to see spectacular mountains, waterfalls and hot springs. At the end of the hike, when you’re pretty tired and long for a moment of relax, you get to the river which is, indeed, hot. There was still some snow around so it was really amazing to be able to chill in a natural hot spring and admire the surroundings.

The place, despite being quite well known, is not crowded. There were very few tourists in comparison to places like Blue Lagoon or Golden Circle. During the hot river hike you can meet also Icelandic people who relax in the river – usually with some beer.

The hot river hike has been one of the best things I’ve experienced in Iceland so far and I really recommend it to anyone visiting the Reykjavik area.

W zeszły poniedziałek udałam się do Hverdagerdi, miasteczka 40 min na zachód od Reykjaviku, które znane jest przede wszystkim z geotermalną aktywnością na jego terenie. Chciałam jak najlepiej wykorzystać piękną pogodę (aż 12°C! 🙂 ) i pójść na wyprawę do słynnej gorącej rzeki, w której można się wykąpać.

Po 45 minutach wędrówki z Hveragardi dostałam się do miejsca, w któym zaczyna się górski szlak wiodący ku rzece. Nie jest to najłatwiejszy szlak, idzie się niemal cały czas pod górkę. Podczas wspinaczki można podziwiać widowiskowe góry, wodospady i gorące źródła. Pod koniec wędrówki, gdy jest się już zmęczonym i wyczekuje się na upragniony odpoczynek, jawi się rzeka – i faktycznie jest gorąca! Dookoła były jeszcze resztki śniegu, co sprawiało, że relaks w ciepłej wodzie i podziwianie widoków było jeszcze przyjemniejsze.

Miejsce to, mimo że jest dość dobrze znane, nie jest zatłoczone. W porównaniu do Blue Lagoon czy Golden Circle, było tam naprawdę niewielu turystów. Podczas wsponaczki można natomiast spotkać Islandczyków, którzy wybierają gorącą rzekę jako miejsce relaksu – i konsumpcji piwa.

Szlak do gorącej rzeki to jedna z najlepszych aktrakcji, które udało mi się do tej pory zaliczyć na Islandii. DSC_1216 DSC_1219 DSC_1224 DSC_1236 DSC_1241 DSC_1244 DSC_1247 DSC_1249 DSC_1275 DSC_1280

Hólmavík

During the trip to Laugar I visited Hólmavík, a cute village in the north of Iceland.

There are two really small, but interesting museums connected to the history and culture of this country: the Museum of Icelandic Sorcery & Witchcraft and the Sheep Farming Museum.

Hólmavík is also a perfect spot for a nice walk. I think you can experience the proper Iceland here – far from the touristy Reykjavik, Blue Lagoon and the most popular routes.

Below you can find some pictures taken during my trip to Hólmavík.

Podczas wyprawy do Laugar odwiedziam Hólmavík, uroczą wioskę na północy Islandii.
Znajdują się w niej dwa niewielkie, ale interesujące muzea związane z historią i kulturą kraju: Muzeum Islandzkiej Magii i Czarów.

Hólmavík jest także idealnym miejscem na spacer. To właśnie tutaj można doświadczyć prawdziwej Islandii – daleko od turystycznego Reykjaviku, Blue Lagoon i najpopularniejszych szlaków.

Poniżej kilka zdjęć zrobionych w Hólmavíku.

DSC_1196 DSC_1199 DSC_1203 DSC_1379 DSC_1380 DSC_1398 DSC_1437 DSC_1438 DSC_1440